Bedoes burzy się na felieton o Łatwogangu i braku dowodów na skuteczność leku, na który zbierał. "Sięga po nasze pieniądze? JA PIER*OLĘ"

Bedoes, który mocno zaangażował się w stream Łatwoganga organizowany na rzecz dzieci walczących z nowotworami, nie pozostał obojętny wobec felietonu poświęconego działalności influencera. Chodziło o zbiórkę na terapię lekiem, który nie został dopuszczony do użytku w Europie.

Bedoes, ŁatwogangBedoes, Łatwogang
Źródło zdjęć: © EastNews, Instagram

Pod koniec kwietnia Łatwogang zasłynął charytatywnym streamem, podczas którego udało się zebrać ponad 250 mln zł dla fundacji wspierającej dzieci chorujące na nowotwory. Yuotuber na tym jednak nie poprzestał. W piątek 22 maja ruszył rowerem w trasę z Zakopanego do Gdańska, a całą podróż relacjonował w internecie, zachęcając widzów do wsparcia leczenia Maksa chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD).

Efekt zbiórki przerósł wszelkie oczekiwania - już po dwóch dniach na koncie było 12 mln zł. Po osiągnięciu celu Łatwogang ogłosił kolejną akcję, tym razem dla Adasia, również zmagającego się z DMD. Gdy udało się zebrać następne 3,5 mln zł, influencer uruchomił kolejną zbiórkę - dla Wojtusia.

Przeżyjmy to jeszcze raz! Najpiękniejsze momenty transmisji Łatwoganga

We wtorek na profilu Łatwoganga pojawiło się oświadczenie, w którym przyznał, że dzieci chorujących na DMD w Polsce jest znacznie więcej, a on nie jest w stanie pomóc każdemu. Zaapelował więc do rządu oraz prezydenta Karola Nawrockiego o systemowe wsparcie dla rodzin walczących z tą chorobą.

Na ten moment lek na DMD nie jest refundowany, może byłaby możliwość refundacji. Na pewno rząd i prezydent byliby w stanie pomóc. Może da się obniżyć niektóre koszta

- powiedział.

Wokół akcji narosły jednak spore kontrowersje. Chodzi bowiem o lek Elevidys który został dopuszczony do użytku w Stanach Zjednoczonych, ale nie uzyskał zgody Europejskiej Agencji Leków (EMA), która uznała, że dotychczasowe badania nie dostarczyły wystarczających dowodów potwierdzających skuteczność leczenia.

W badaniu nie wykazano, aby produkt Elevidys miał wpływ na zdolność poruszania się po 12 miesiącach. Poprawę wyników (...) zaobserwowano zarówno u pacjentów, którzy otrzymywali produkt Elevidys, jak i u pacjentów przyjmujących placebo. Różnica w zmianie wyników (...) między dwiema grupami wyniosła 0,65 w 34-stopniowej skali i nie była istotna statystycznie, co oznacza, że mogła wynikać z przypadku

- czytamy w decyzji cytowanej przez Rynek Zdrowia.

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że bez rejestracji leku na terenie Unii Europejskiej jego refundacja nie jest obecnie możliwa.

EMA nie wydaje takiej decyzji bez powodu

 - powiedziała Rynkowi Zdrowia wiceministra Katarzyna Kacperczyk.

Jednocześnie rodziny chorych dzieci argumentują, że terapia daje nadzieję na spowolnienie postępu choroby, dlatego decydują się na kosztowne zbiórki organizowane w internecie.

Do całej sytuacji odniósł się także portal GlamRap, publikując mocno krytyczny felieton "Łatwogang stał się nietykalny. Sięga po nasze pieniądze na lek, który nie działa?". Maxymilian Hozer w tekście zarzucił Łatwogangowi, że opiera swoje działania przede wszystkim na emocjach i wywiera społeczną presję w sprawie refundacji terapii, której skuteczność jest kwestionowana przez europejskie instytucje.

Przekaz streamera zaczyna powoli wyglądać jak moralny szantaż, którzy napędzają też ludzie w komentarzach. Jeśli zadasz pytanie o skuteczność terapii, jesteś potworem. Jeśli przypomnisz, że państwo nie drukuje własnych pieniędzy, tylko wydaje kasę obywateli, dostajesz łatkę człowieka bez serca. Łatwogang ewidentnie działa pod wpływem emocji i gigantycznej fali uwielbienia. Problem polega na tym, że internet bardzo szybko robi z influencerów moralnych liderów

- brzmi jego fragment.

Pod wpisem promującym artykuł na Instagramie udzielił się Bedoes. Raper nie krył swojego oburzenia tytułem, zwłaszcza określeniem, że Łatwogang "sięga po nasze pieniądze".

"Sięga po nasze pieniądze" - ja pie*dolę, że Wam nie wstyd tak pisać. Od lat jesteście portalem który sra na raperów i poddymia i to jest w Waszym DNA, więc ludzie się do tego przyzwyczaili. i nie odnoszę się w żaden sposób do treści Waszego "artykułu", tylko do doboru słów już od pierwszego zdania. zawsze ku*wa chcecie zrobić szum wokół siebie, ale naprawdę, tym razem mogliście sobie darować. żenada w ch*j

- napisał w komentarzu.

Więcej dodał na InstaStories.

Rozumiem też, że lek nie ma potwierdzonych stu procent skuteczności. Ale pisanie o tym, że Łatwo stosuje "szantaż moralny", czy że "sięga do naszych kieszeni" w momencie kiedy chłopak poświęca swój czas, zdrowie i wszystkie zasięgi na to, żeby zebrać pieniądze dla rodzin, które NIE MAJĄ INNEGO WYJŚCIA, to absurd. I o ile rozumiem i szanuję opinie innych, o tyle nie rozumiem i nie szanuję takich ku*ew jak Wy, które pocisną każdego byleby wpadły zasięgi. Pomijam to, że to nawet nie ma nic wspólnego z rapem, o którym przecież jest ten "portal"

- czytamy.

Cała dyskusja wokół zbiórek i terapii dla dzieci z DMD pokazuje, jak wiele emocji budzi dziś temat eksperymentalnych metod leczenia i internetowych zbiórek. Niezależnie od ocen, jedno pozostaje bezdyskusyjne - w centrum tej dyskusji są rodziny dzieci walczących z ciężką, nieuleczalną chorobą. I o tym powinniśmy pamiętać.

Bedoes broni Łatwoganga
Bedoes broni Łatwoganga © Instagram
Bedoes broni Łatwoganga
Bedoes broni Łatwoganga © Instagram
Bedoes broni Łatwoganga
Bedoes broni Łatwoganga © Instagram
Bedoes i Łatwogang
Bedoes i Łatwogang © Instagram
Łatwogang i Bedoes
Łatwogang i Bedoes © YouTube
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą