Łatwogang to niewątpliwie influencer, jakiego potrzebowaliśmy. Piotr Hancke, bo tak naprawdę się nazywa, zasłynął zorganizowaniem największej charytatywnej akcji w Polsce, którą w kwietniu żył cały internet.
Dziennikarze WP przekazali 50 tysięcy zł na akcję Łatwoganga! Tak wygląda stream od kulis
Łatwogang zebrał kolejne miliony dla chorujących dzieci
Parę dni temu 23-latek ruszył z kolejną zbiórką. Tym razem poza swoją słynną kawalerką. W celu uzbierania 12 milionów złotych dla 8-letniego Maksia Tockiego zmagającego się z dystrofią mięśniową Duchenne'a twórca internetowy wsiadł na rower i wyruszył z Zakopanego do Gdańska. Choć po drodze napotkał wiele trudności, po osiągnięciu celu zrzutki, zdecydował się rozpocząć nie jedną, a dwie kolejne akcje.
Tak wyglądało dotarcie Łatwoganga do Gdańska
Piotrek dotarł do Gdańska w niedzielę wieczorem. W zaledwie 52 godziny przejechał 660 kilometrów.
Mamy to! Jesteście niesamowici! (...) Dzięki, że jesteście! (...) Polska to najlepszy kraj na świecie, nikt nie potrafi pomagać tak jak Polacy - powiedział na "mecie".
Na miejscu przywitali go przedstawiciele mediów oraz tłumy fanów, którzy wiwatowali, machali, gratulowali i dziękowali mu za to, czego dokonał. Nie brakowało również rac i petard czy transparentów.
Piotrek, jesteś wielki - można było przeczytać na jednym z banerów.
Po zejściu z jednośladu influencer wsiadł do piętrowego autobusu, z którego mógł oglądać dalszy przebieg wydarzeń. Tam czekali na niego m.in. objęci zbiórką chłopcy - Maks i Adaś.
Zobaczcie.