Łatwogang zebrał 12 MILIONÓW ZŁOTYCH dla chorego Maksia! "Brawa dla wszystkich. Pamiętajcie, zrobiliśmy to wszyscy razem"

Łatwogang dopiął celu swojej kolejnej akcji charytatywnej, która poruszyła tysiące internautów. Influencer podczas trasy rowerowej z Zakopanego do Gdańska zebrał pełne 12 milionów złotych na leczenie 8-letniego Maksia Tockiego. Przez całą transmisję widzowie śledzili jego zmagania niemal bez przerwy, a finał zbiórki wywołał ogromne emocje w sieci.

ŁatwogangŁatwogang
Źródło zdjęć: © AKPA
Merlot

Jeszcze niedawno zapowiadał, że na jakiś czas zniknie z mediów społecznościowych. Przerwa nie trwała jednak długo, bo Łatwogang wrócił z projektem, który od początku przyciągał dziesiątki tysięcy widzów. Tym razem 23-letni influencer nie siedział jednak przed komputerem. Piotr Hancke wsiadł na rower i ruszył przez całą Polskę, by nagłośnić zbiórkę dla chorego chłopca.

Maksio Tocki choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a, ciężką chorobę genetyczną prowadzącą do stopniowego zaniku mięśni. Jak podają organizatorzy zbiórki, szansą dla 8-latka jest kosztowna terapia genowa w Stanach Zjednoczonych. Potrzebne było aż 12 milionów złotych. I właśnie tę kwotę Łatwogangowi udało się zebrać niespełna trzy dni.

Twórca wystartował rowerem z Zakopanego, a jego celem był Gdańsk. Trasa liczyła około 700 kilometrów. Przez kolejne godziny internauci śledzili relację na żywo, kibice pojawiali się przy trasie, a część rowerzystów dołączała do influencera choćby na krótkich odcinkach. W sieci nie brakowało nagrań pokazujących tłumy wspierające Łatwoganga podczas przejazdu.

Przeżyjmy to jeszcze raz! Najpiękniejsze momenty transmisji Łatwoganga

Łatwogang zebrał 12 milionów złotych podczas kolejnej zbiórki

Nie obyło się jednak bez trudnych momentów. W trakcie nocnej jazdy ekipa rozważała nawet wezwanie pomocy medycznej, gdy influencer zaczął skarżyć się na niepokojące objawy i ogromne zmęczenie.

Chwile po 2:30 w nocy Łatwogangowi zrobiło się lekko niedobrze na rowerze. Jak mówi, ciężko brało mu się oddech, więc zsiadł z roweru i przez dłuższą chwilę go prowadził. W trakcie pieszej wędrówki zmierzył sobie tętno, które wyszło bardzo dobrze. Po godzinie 3:00 Łatwogang powiedział, że jest już w porządku, ale ludzie zarówno towarzyszący mu, jak i oglądający transmisję zaczęli się o niego martwić

- przekazał na Facebooku Jakub Charchalis.

Ostatecznie wszystko zakończyło się szczęśliwie, choć Łatwogang przeprosił, że nie zrobi dodatkowej trasy. Licznik zbiórki dobił do pełnych 12 milionów złotych o 8:44. Internauci nie kryją wzruszenia i podkreślają, że influencer po raz kolejny udowodnił, jak wielką siłę mają internetowe akcje charytatywne. Łatwogang w kilku słowach podziękował wszystkim zaangażowanym w przedsięwzięcie.

Piękna rzecz, że udało się tyle uzbierać - mówił. Piękne macie serducha. Maks na pewno to ogląda albo obejrzy. Masa miłości dla ciebie, jesteś niesamowitym chłopakiem. To piękny dzień. Jestem dumny z nas. Brawa dla wszystkich. Pamiętajcie, zrobiliśmy to wszyscy razem. Zjednoczyliśmy się.

Łatwogang
Łatwogang © AKPA
Łatwogang
Łatwogang © AKPA
Łatwogang
Łatwogang © AKPA
Łatwogang
Łatwogang © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą