Brooklyna Beckhama zabrakło na 50. urodzinach Davida. Teraz zdradza kulisy: "POSTAWIŁ WARUNEK, ŻE NICOLA NIE MOŻE PRZYJŚĆ"
Brooklyn Beckham postanowił przerwać milczenie w sprawie konfliktu z rodzicami i opisał szczegółowo dramę z Victorią i Davidem. W zeszłym roku media donosiły o nieobecności Brooklyna na 50. urodzinach Davida - teraz celebryta postanowił opowiedzieć swoją wersję wydarzeń.
Od blisko roku media rozpisywały się o konflikcie w rodzinie Beckhamów, ale żadna ze stron nie zabierała oficjalnie głosu. Przepychanki trwały na łamach gazet i za pośrednictwem social mediów, a w ostatnim czasie przybrały na sile - Victoria i David regularnie wymieniali złośliwości z Nicolą Peltz na Instagramie, a tabloidy donosiły, że Brooklyn Beckham ogłosił, iż "to koniec" między nim a rodzicami. Nikt jednak nie spodziewał się prawdziwej bomby - w poniedziałkowy wieczór celebryta zdecydował się na bezpośredni atak i wyciągnął wszystkie brudy na swoją rodzinkę.
Zobacz także: Brooklyn Beckham UDERZA w Victorię i Davida! "Moi rodzice od dawna próbowali ZNISZCZYĆ MÓJ ZWIĄZEK"
Brooklyn Beckham odciął się od rodziny! Wydał oświadczenie
Brooklyn Beckham uderza w ojca
W obszernym oświadczeniu niespełniony kucharz przywołał kilka sytuacji, o których głośno już było w mediach i w zasadzie potwierdził dotychczasowe doniesienia tabloidów. Brooklyn odniósł się m.in. do swojej zaskakującej nieobecności podczas 50. urodzin Davida Beckhama, które odbyły się w maju zeszłego roku. Dziennik "People" informował wówczas, że brak Brooklyna i Nicoli na wielkiej imprezie był spowodowany faktem, iż zaproszono na nią Kim Turnbull - ówczesna dziewczyna Romea Beckhama i "dawna sympatia" Brooklyna. Celebryta zdradził na Instagramie, że Victoria "zapraszała kobiety z jego przeszłości", aby wprawić w dyskomfort Nicolę, ale zapewnia, że pomimo takiego zachowania, poleciał z żoną do Londynu i chciał spotkać się z ojcem. David miał jednak odmawiać prób kontaktu i jedyną możliwością spotkania miała być jego huczna impreza urodzinowa.
Mimo to polecieliśmy do Londynu na urodziny mojego ojca i przez tydzień byliśmy ignorowani, czekając w hotelu na możliwość spędzenia z nim czasu. Odmawiał wszystkich prób kontaktu, chyba że miałyby się odbyć na jego hucznym przyjęciu urodzinowym, z setką gości i kamerami na każdym kroku
To jednak nie koniec. David w końcu uległ namowom syna i chciał spotkać się z nim prywatnie, ale pod jednym warunkiem - że w spotkaniu nie weźmie udziału Nicola, co Brooklyn odebrał jako policzek.
Kiedy w końcu zgodził się mnie zobaczyć, postawił warunek, że Nicola nie może przyjść. To był policzek. Później, gdy moja rodzina przyleciała do Los Angeles, odmówili spotkania ze mną w ogóle
Myślicie, że Beckhamowie zdecydują się opowiedzieć swoją wersję historii?
Zobacz także: Tak rodzice Brooklyna Beckhama mieli traktować Nicolę Peltz: "Mama ZAPRASZAŁA KOBIETY z mojej przeszłości". Grubo?