Daniel Martyniuk rozprawia na temat wykształcenia: "Bardzo mnie boli, jak ktoś mówi, że nie mam matury"

Ignacy Węgrzyn
Wykształcenie Daniela MartyniukaWykształcenie Daniela Martyniuka
Źródło zdjęć: © Instagram, YouTube

Daniel Martyniuk w podcaście Mateusza Hładkiego postanowił rozprawić się z mitami na temat swojego wykształcenia. Syn króla disco polo zarzeka się, że maturę ma, ale nawigatorem morskim ostatecznie nie został, bo oblał egzamin państwowy. Do pracy na morzu zresztą i tak go nie ciągnie.

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

O Danielu Martyniuku można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że wiedzie nudne życie. Znany przede wszystkim ze sławnego nazwiska i zamiłowania do wywoływania skandali syn Zenona i Danuty znowu przypomniał o sobie mediom. Choć swego czasu kreował się na przyszłego wilka morskiego, jego marynarska przygoda zakończyła się zupełnie inaczej, niż planowano.

Wykształcenie Daniela Martyniuka

Ostatnio Martyniuk przyjął zaproszenie do podcastu "Zbliżenie" Mateusza Hładkiego. W trakcie rozmowy poruszono m.in. kwestię jego wykształcenia, która od lat budzi wielkie emocje. Daniel nie krył żalu do internautów zarzucających mu brak podstawowej edukacji.

Bardzo mnie boli, jak ktoś mówi, że nie mam matury. Maturę oczywiście posiadam – podkreślił stanowczo.


WIDEO
Jan Pirowski OSTRO o udziale Daniela Martyniuka w "Nasi w mundurach": "Może wojsko będzie sposobem, który da mu jakiś KRĘGOSŁUP" (WIDEO)

Syn Zenka zdradził, że uczył się w prywatnej szkole morskiej w Gdyni, gdzie zdobywał wiedzę, by zostać nawigatorem. Tłumacząc zawiłości swojej edukacyjnej ścieżki, wyjaśnił, że po roku spędzonym na nauce teorii czekał go kolejny rok obowiązkowych praktyk. To właśnie dzięki nim już jako 21-latek wyruszył w rejs, by sprawdzić swoje siły na morzu. Gdy jednak prowadzący dopytał, czy Daniel może dziś oficjalnie tytułować się nawigatorem, z ust celebryty padła zaskakująca i rozbrajająco szczera spowiedź.

Nie do końca. Nie zdałem tego testu w urzędzie morskim, tego dyplomu. Ja nie byłem na uniwersytecie, tylko ja byłem w szkole. To było płatne, prywatne. Szczerze mówiąc, do Akademii Morskiej mało kto już idzie, bo słuchać tam pięć lat, to niczego się nie nauczysz. Tak naprawdę uczysz się na praktykach – stwierdził.

Nawet gdyby jednak egzamin poszedł po jego myśli, to Martyniuk i tak nie zamierzał pracować na pokładzie. Pytany o powody rezygnacji z zawodu, wypalił bez chwili wahania, że wynagrodzenie "cztery tysiące euro za takie bujanie się" nie jest dla niego satysfakcjonujące.

Daniel Martyniuk podczas rozmowy
Daniel Martyniuk © YouTube
Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk © Instagram
Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk © Instagram.com
Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk © Instagram.com
Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą