Dawno niewidziana Adele z 13-letnim synem Angelo BIEGNIE zobaczyć Justina Biebera na Coachelli (FOTO)
Adele, choć sama jest gigantyczną gwiazdą, rzadko pojawia się publicznie. Tym razem zrobiła wyjątek i wynurzyła się podczas pierwszego z dwóch weekendów Coachelli - najsłynniejszego muzycznego festiwalu. Zauważono ją, gdy razem z 13-letnim synem maszerowała prosto na show Justina Biebera.
Po zakończeniu dwuletniej rezydentury w Las Vegas oraz 10 koncertach w Monachium na stworzonym specjalnie dla niej niemal festiwalowym terenie, Adele zapowiedziała przerwę w karierze. Jak powiedziała, tak zrobiła i... zniknęła. Rzadko widać ją publicznie, a jeśli już - zwykle są to zdjęcia dowiezione przez paparazzi w czasie wolnym, który spędza na podróżach, kolacyjkach z rodziną czy drinkowaniu z koleżankami.
Wokalistka nieoczekiwanie pojawiła się jednak na Coachelli (zawitała tam też najstarsza nastolatka w Polsce - Angelika Mucha) - najsłynniejszym amerykańskim festiwalu, który odbywa się co roku w kwietniu na kalifornijskiej pustyni Colorado. Headlinerami wydarzenia w tym roku są Sabrina Carpenter, Justin Bieber oraz Karol G. Adele wraz z synem Angelo zostali przyłapani, jak w towarzystwie ochroniarza pędzą na show popowego idola. Miły rodzinny czas?
Izabella Miko wspomina początki w Hollywood, niemoralne propozycje i medialne związki
Adele z synem mknie na koncert Justina Biebera
Choć Coachella słynie z szalonych outfitów i dzikich stylówek, które niejako dyktują cały sezon festiwalowej mody, Adele postawiła na opcję, jaką można nazwać "biznes casual". Gwiazda miała na sobie luźny, czarny garnitur i baletki. Jej syn Angelo (owoc związku z Simonem Koneckim) również był ubrany zupełnie zwyczajnie - w T-shirt z krótkim rękawkiem i zielone spodnie z kieszeniami.
Rodzinka zmierzała na koncert Justina Biebera, który na kalifornijskiej pustyni dał pierwszy koncert od czterech lat. Za dwa występy (podczas dwóch festiwalowych weekendów) Kanadyjczyk ma otrzymać 10 mln dolarów - po 5 mln za jedno show. Czy Adele i Angelo opłacało się tak śpieszyć? Po swoim koncercie Bieberowi solidnie oberwało się od internautów - zarzucali mu, że był totalnie nieprzygotowany, nie miał scenografii, choreografii i... puszczał swoje własne piosenki prosto z YouTube'a. Warto podkreślić, że artysta sprzedał swój katalog muzyczny w 2023 r. (obejmujący prawa do utworów wydanych przed 31 grudnia 2021 r.) za bajońską sumę 200 mln dolarów firmie Hipgnosis Songs Capital. Być może dlatego jego koncert wyglądał tak, jak wyglądał...