Doda odpowiada na wyzwiska fanów: "Wylali mi wiadro pomyj na łeb. Pisali, że chłopiec i tak umrze, a szczeniaki można uratować!"
Rabczewska po hejcie w sieci nie pomoże schronisku. "Zostałam zaatakowana w sposób tragiczny. Dostałam miliony wiadomości, że przekazałam tylko 10 tysięcy i wolę uratować chłopca, a nie psy".