Doda wciąż nie odpuszcza Agnieszce Woźniak-Starak: "Czy ona nie ma rodziców? Jakiś BOCIAN BEZ SERCA ją do gniazda przyniósł?"
Doda wraca do głośnego sporu z Agnieszką Woźniak-Starak w kolejnym wywiadzie. Piosenkarka nie ukrywa, że choć od afery minęło już 12 lat, jej żal do dziennikarki wciąż nie przeminął. "Czasami wzbudza to we mnie emocje, jak oglądam z nią wywiady i widzę, że śmieje się z tego. I mówi, że to nic dla niej nie znaczyło i nic nie znaczy".
Doda po raz kolejny powróciła do tematu głośnego konfliktu z Agnieszką Woźniak-Starak, który był przedmiotem intensywnych dyskusji w Polsce. Spór zrodził się w momencie, gdy prowadząca program "Na językach" przedstawiła materiał dotyczący rodziny wokalistki. To zakończyło się słynną napaścią w toalecie w 2014 r., po której sprawa trafiła do sądu. Warto dodać, że zaledwie kilka dni temu Dorota podziękowała swojej nemezis za podpisanie petycji w sprawie poprawy warunków życia zwierząt.
Podczas rozmowy z Marcinem Wolniakiem, która ukazała się w podcaście "Galaktyka Plotek", Doda podkreśliła, że nie żałuje swoich wcześniejszych działań. Prawiąc o swoich wartościach, zaznaczyła, że rodzina i godność zawsze były dla niej priorytetowe. Wyznała również, że choć obecnie nie myśli o Woźniak-Starak na co dzień, to gdy wraca do tej historii sprzed lat, wypełnia ją rozgoryczenie.
Małgorzata Rozenek i uczestniczki "Królowej przetrwania" prężą się na ściance
Ale nigdy bym nie postąpiła inaczej. Nie żałuję ani jednej chwili w tej kwestii. Patrzę w lustro z dumą, z godnością, z człowieczeństwem. Nic nigdy nie było ważniejsze dla mnie niż moja rodzina i niż moje wartości. Nigdy bym nie postąpiła inaczej, mimo że wiem, jak ten scenariusz dalej się potoczył, - mówi Doda.
Doda o wyciąganiu prywaty przez Agnieszkę Woźniak-Starak
Wokalistka stanowczo skrytykowała Agnieszkę za komentarze dotyczące całej sytuacji. Według Dody lekceważące podejście dziennikarki do konfliktu i brak refleksji nad konsekwencjami wyjawiania czyichś sekretów są poniżej pasa. Doda nie zostawiła na Woźniak-Starak suchej nitki.
Jeżeli chodzi o emocje, to czasami wzbudza to we mnie emocje, jak oglądam z nią wywiady i widzę, że śmieje się z tego. I mówi, że to nic dla niej nie znaczyło i nic nie znaczy. I to dla niej śmieszne i żałuje, że bardziej tego nie zmonetyzowała. A ja myślę: "Dziewczyno, co chciałaś bardziej zmonetyzować". Znęcałaś się nad moim ojcem i matką, moja matka dostała przez to nowotworu. Jak możesz się śmiać, skoro sama dałaś wywiad, że permanentny stres przekształca się w komórki nowotworowe. Wie, jak to jest okrutne. Wie, jak wyciąganie rzeczy prywatnych na forum publiczne jest niesprawiedliwe i straszne. (...) Czy ona nie ma rodziców? Jakiś bocian bez serca ją do gniazda przyniósł? Czy o to chodzi? - podsumowała Doda.
Konflikt z Magdą Gessler
Doda nie unikała również komentarza na temat najnowszej kontrowersji z Magdą Gessler. Restauratorka zarzuciła jej, że działalność na rzecz schronisk to jedynie próba poprawy wizerunku. W odpowiedzi Doda nazwała Gessler "wrednym czupiradłem", ale mimo to wyraziła gotowość do pojednania, sugerując, że wspólne działanie na rzecz zwierząt mogłoby zakończyć ich spór.
To jest dla mnie bardzo wrażliwy temat. Temat zwierząt to jest w ogóle mój czuły punkt, - tłumaczyła wokalistka w "Galaktyce Plotek". Na pytanie, czy chciałaby usłyszeć od restauratorki przeprosiny, odparła:
Wolałabym, żeby wysłała pieniądze na fundację na kastrację i sterylizację i byśmy się już dogadały.
Jednak nici z pojednania z Agnieszką?