Dorota Szelągowska opowiedziała o swojej diagnozie: "Okazało się, że MAM GUZA PIERSI"
Dorota Szelągowska opisała wstrząsające tygodnie swojego życia. Prezenterka przyznała, że wykryto u niej guz piersi, a cały proces diagnostyczny był dla niej ogromnym emocjonalnym rollercoasterem - od strachu, przez niepewność, aż po ulgę po wynikach biopsji.
Dorota Szelągowska to dziennikarka, projektantka oraz aranżerka wnętrz. Jej programy emitowane na kanale TVN Style przedstawiające metamorfozy mieszkań cieszą się popularnością wśród widzów. Niedawno zdecydowała się opisać bardzo trudny okres w swoim życiu, kiedy usłyszała niepokojącą diagnozę...
Dorota Szelągowska o programie "Pogromcy Chaosu" i swoim ADHD. "Jak odkryłam, że to jest to, to się popłakałam z ulgi"
Dorota Szelągowska miała guz piersi
Dorota Szelągowska podzieliła się swoją historią na łamach "Wysokich Obcasów", gdzie krok po kroku opisała moment, w którym dowiedziała się o niepokojącej zmianie w swoim organizmie.
Okazało się, że mam guza w piersi
Jak podkreśliła, zmiana była nietypowa i niewyczuwalna, a jeszcze kilka miesięcy wcześniej wyniki mammografii były prawidłowe. Przyznała, że początkowo sama unikała mocnego słowa "guz", zastępując je określeniem "zmiana", które było dla niej łatwiejsze do zaakceptowania.
Moja zmiana ma dwanaście milimetrów. Szybko urosła
Kilka dni po diagnozie trafiła pod opiekę specjalistki, która – jak podkreśliła – dała jej nie tylko konkretne działania medyczne, ale też poczucie bezpieczeństwa.
Onkolożka, do której trafiłam, jest wspaniała. Założyła mi kartę DILO, która znacznie przyspiesza diagnostykę, dała skierowania na badania i jakiś rodzaj spokoju (...) Z panią doktor przechodzę krok po kroku różne warianty raka piersi i rodzaje leczenia, i to mnie właśnie uspokaja
Dorota Szelągowska opisywała trudny stan zawieszenia, w którym wciąż brakowało ostatecznej diagnozy, ale niepokój z każdym dniem stawał się coraz większy. Jak zaznaczała, starała się nie wybiegać myślami w najgorsze scenariusze, choć emocje były coraz trudniejsze do opanowania. Prezenterka przyznała również, że cała sytuacja mocno odbiła się na jej otoczeniu - bliscy przeżywali ją znacznie bardziej intensywnie niż ona sama.
Dorota Szelągowska samotnie jeździła na badania
Dorota Szelągowska zdecydowała się opisać dzień wykonywania biopsji, który był dla niej szczególnie trudny. Celebrytka postanowiła pojechać na nią sama. Jak tłumaczyła, obecność bliskich mogłaby być dla niej dodatkowym obciążeniem.
Mam zrobioną biopsję gruboigłową. Moje wycinki poszły na dno. To chyba dobrze. Wszystkie cztery. Pani pielęgniarka poklepywała mnie po ręce za każdym razem, kiedy lekarka wkłuwała się w moją pierś 20-centymetrową igłą do biopsji. Zapamiętam dotyk jej rękawiczki na zawsze. To było tak czułe i tak zmieniające absolutnie wszystko. Przytuliłam ją mocno przed wyjściem z gabinetu
Najtrudniejszy dla Doroty Szelągowskiej okazał się czas oczekiwania na wyniki. Jak przyznała, towarzyszyły jej skrajne emocje i poczucie zawieszenia. Całe szczęście, ostatecznie wyniki przyniosły ulgę. "Zmiana łagodna" - przekazała krótko, a po wszystkim dodała: "Rodzę się na nowo".
ZOBACZ TEŻ: Dorota Szelągowska wyznaje, że po ciąży "NIENAWIDZIŁA SIEBIE": "W domu nawet pozasłaniałam lustra"