Dramat Julii von Stein. Chce kupić KOLEJNY samochód, bo stary ma już 3 lata i "G klasą się nie da jeździć na trasy". Współczujecie?
W świecie Julii von Stein kolejne ekscytujące przygody. Tym razem podczas rozbierania choinki za 2 tysiące złotych pożaliła się przed kamerą, że umówiła się już na odbiór nowego auta. Powód? "Siedzę jak na taborecie, kręgosłup mnie boli" - wylicza.
Julia von Stein zyskała rozgłos dzięki programowi "Królowe życia", a dziś działa w sieci już na własną rękę. Od strony kontentowej niewiele się natomiast zmieniło, bo wciąż możemy śledzić perypetie jej i bliskich. Raz bywa śmiesznie, a czasem "na serio".
Julia von Stein chce kupić kolejne auto
Tym razem w youtube'owym vlogu Julia podzieliła się ze światem ważną informacją. Otóż przy okazji rozbierania choinki za 2 tysiące złotych z ukochanym ogłosiła, że potrzebuje nowego samochodu. Uściślijmy - kolejnego. Powód? Tu już oddajemy głos zainteresowanej:
W piątek jedziemy do Rzeszowa odebrać samochód
To taka decyzja klepnięta już? No i po co ci kolejny samochód?
Bo ten jest już stary, ostatnio byliśmy na przeglądzie, ma już 3 lata, a ja potrzebuję mieć jakąś taką nową zabawkę. Ja potrzebuję mieć samochód na trasy przede wszystkim, jak będziemy jeździć do Tarnowa.
Tomasz Jacyków wbija szpilę Julii Von Stein: "Jest to młoda osoba z dość dziwnym systemem wartości". Mówi o jej operacjach
Przy okazji pożaliła się na G klasę, która - w jej mniemaniu - ma ponoć więcej wspólnego z polskim słowem na "g".
Tą G klasą się nie da jeździć na trasy, to jest ch***wy samochód. Ja się tam nie mieszczę, rozumiesz? Siedzę jak na taborecie, kręgosłup mnie boli, nogi mnie bolą, wszystko mnie boli.
Jakie cacko dołączy do jej kolekcji? Tego dowiemy się zapewne już wkrótce, bo pod koniec odcinka Julia dzwoni z informacją, że przyjedzie po nowy samochód innego dnia. Swoją drogą, może faktycznie się przyda, bo wraz z ukochanym ledwo się zmieścili z pakunkami do dwóch aut. Partner "królowej życia" podzielił się wtedy pewną refleksją, którą być może powinna przemyśleć:
Ty zamiast nowego mercedesa powinnaś sobie tira zamówić z naczepą i wtedy będziemy jeździli. Sobie duże prawo jazdy zrobię, będziesz miała taki klakson i sobie ciągnęła.
Cieszycie się, że tak chętnie się tym wszystkim z nami dzieli?