Krzysztof Gojdź (lat 53, po liftingu) krytykuje decyzję Julii von Stein (lat 29, również już po liftingu) o pójściu pod nóż: "PRZEGIĘCIE"
Krzysztof Gojdź przeszedł jakiś czas temu lifting twarzy, za który miał zapłacić 150 tysięcy złotych. Zna się więc na rzeczy i uważa, że decyzja Julii von Stein o liftingu była - delikatnie mówiąc - nieprzemyślana. "W młodym wieku absolutnie bym zanegował".
Pod koniec lipca 2025 roku Krzysztof Gojdź ogłosił, że poddał się liftingowi twarzy. I to nie byle jakiemu, bo zapłacił za niego ponoć aż 150 tysięcy złotych, a potem tygodniami relacjonował to, jak goi się jego odświeżone lico.
Jestem z Hollywood i u nas, w pewnym wieku, liftingi są normą - ale mówiąc poważnie, zrobiłem ten zabieg również po to, by móc go polecać swoim pacjentom. Chciałem zobaczyć, jak wygląda procedura, jak przebiega rekonwalescencja i jakie są efekty. W jednym z wywiadów na Pudelku zobaczyłem, że policzki zaczęły mi obwisać. Powiedziałem sobie: "Robię lifting"! Już dziś, przy zmianie opatrunku, widziałem pierwsze efekty - wszystko wygląda świetnie
Gojdź krytykuje decyzję Julii von Stein o liftingu
Dosłownie miesiąc wcześniej na ten sam zabieg zdecydowała się Julia von Stein. Ona z kolei pochwaliła się vlogiem z sali operacyjnej, ale okres rekonwalesencji spędziła podobnie jak Krzysztof. Różnica polega jednak na tym, że Gojdź ma 53 lata, a Julia zaledwie 29 i to mu - delikatnie mówiąc - nie leży.
Zobacz też: Julia von Stein pokazała się chwilę po wybudzeniu z narkozy. Nie była W STANIE MÓWIĆ! (WIDEO)
Gojdź wspominał już, że nie jest fanem decyzji o liftingu w tak młodym wieku. W przypadku Julii nie był to jednak pierwszy zabieg, bo wcześniej już poprawiała to i owo pod okiem specjalistów. Teraz "dr Chris" kolejny raz wrócił do tematu jej zeszłorocznej operacji, tym razem w rozmowie z dziennikarką Kozaczka.
To jest przegięcie w tym wieku robic lifting. (...) W młodym wieku absolutnie bym zanegował, chyba że ktoś ma problem i kompleks z nosem, no to zrób sobie ten nos. Ktoś ma małe piersi, chce mieć większe, no to zrób sobie, ale już taka ingerencja faktycznie lifting w skórę - średnio.
Żeby nie było - Gojdź ostrzega też przed medycznymi konsekwencjami takiej operacji.
Pamiętajmy, że po tym liftingu twarzy, kiedy chirurg plastyk nacina, to też przecina nam unerwienie, unaczynienie i ta skóra po liftingu już nie wraca nigdy do takiego unaczynienia, czyli odżywienia skóry. Więc w tym momencie musimy bardzo pomóc tej skórze.
Jeśli więc jesteście przed 30-stką i planujecie lifting (i to niekoniecznie taki za 150 tysięcy) - przemyślcie to jeszcze.