DRAMAT Rubików w Miami. Tak im zimno, że ogrzewają apartament... PIEKARNIKIEM. Biedni?
Agata i Piotr Rubik trzy lata temu wyprowadzili się do USA. Życie pod palmami w słonecznym Miami jednak również może być uciążliwe. Szczególnie, kiedy zrobi się zimniej, a klimatyzacja jak na złość nie działa.
Agata i Piotr Rubik porzucili Polskę i w 2023 r. wyprowadzili się do USA, gdzie zamieszkali na Florydzie, a konkretniej - w Miami. Na początku wynajmowali tam apartament, a po niecałym roku udało im się go odkupić od poprzedniego właściciela. Tym sposobem mają już tam całkowicie swoje gniazdko, w którym mogą czuć się zupełnie jak w domu.
Nigdzie nie czuliśmy tej samej energii, którą czuliśmy w naszym mieszkanku z przepięknym widokiem na ocean, park, Miami i na wschody i zachody słońca.
Jak się jednak okazało - ich apartament na Miami nie jest odporny na niskie temperatury - i kiedy zepsuła im się klimatyzacja, rodzina dotkliwie odczuła skutki zimnej pogody. Warto dodać, że w Miami obecnie jest ok. 15 stopni, natomiast w chwili największego kryzysu Rubików termometry pokazywały ok. 5 stopni.
Rubikowie narzekają na pogodę. Mają za mało ciepłych ubrań
W Polsce -12, w Miami poniżej 10 stopni - w obu przypadkach pogoda dla lokalsów jest uciążliwa. Nie spodziewałbym się nigdy, że w Miami będę wychodził tak ubrany na spacer z psem. Pies w swetrze, ja w zimowej kurtce, zimowych butach. Jest bardzo zimno - narzekał Piotr Rubik na Instagramie.
Oprócz nieoczekiwanej fali chłodu problematyczna okazała się także... zepsuta klimatyzacja.
Kiedy na dworze 5 stopni, a w mieszkaniu przestała działać opcja grzania w klimatyzacji. Nie wiedziałam, że taka sytuacja nas spotka. Niedawno ją wymienialiśmy. [...] Chyba nie jest przystosowana do zimnych temperatur na zewnątrz. [...] Wiem, że u was też jest bardzo zimno. Różnica jest taka, że wy macie dużo ciepłych ubrań, a ja tylko kilka
Możemy się śmiać z niedostatecznej ilości swetrów czy bluz, ale prawda jest taka - nikt nie chce marznąć we własnym domu. Rubikowie musieli więc działać. I wymyślili całkiem nietypowy sposób.
Otwarty piekarnik nagrzany do 190 stopni uratował Agatę i Piotra
Na szczęście kryzys nie trwał długo, a sytuacja została opanowana. Szczęśliwym zakończeniem pochwaliła się na Instagramie Agata Rubik.
Nie wierzę, normalnie nie wierzę, nasza klimatyzacja zaczęła działać i w końcu mamy ciepło w domu. Oficjalnie Rubiki tym razem nie zamarzną. Nic mnie tak dawno nie cieszyło!
Agata Rubik dokonała także przed widzami ceremonialnego zamknięcia piekarnika, który służył im jako źródło ciepła. Jakby to powiedziała Magda Gessler: kreatywnie, niebanalnie, twórczo.
Czas wyłączyć nasz piekarnik, nasze ognisko domowe. Jak widać, piekarniki przydają się do różnych celów
Wygląda na to, że zima w Miami odpuściła - przekazała Agata na Instagramie, dodając, że ona sama przygotowuje się do górskiego wyjazdu w miejsce, gdzie temperatury dobijają do -20 stopni. Zakupy ciepłych ubrań są więc zdecydowanie wskazane.