Nicol Pniewska ogłasza, że ODCIĘŁA SIĘ finansowo od ojca-milionera. Jak jej idzie? "Tata opłaca mi szkołę, (...) jak muszę pójść do lekarza to płaci"

Nicol Pniewskiej zamarzyło się dorosłe życie. Wyfrunęła z rodzinnego gniazda i zakończyła współpracę w sklepie ojca. Kiedy wydawało się, że osiągnęła finansową niezależność, nagle okazało się, że zamożny tata wciąż opłaca edukację córuni. Nie żałuje też grosza na jej wizyty w przychodniach.

Nicol Pniewska dąży do całkowitego uniezależnienia się od ojcaNicol Pniewska dąży do całkowitego uniezależnienia się od ojca
Źródło zdjęć: © KAPiF, YouTube
Kamil Kozłowski

Nicol Pniewska całkowicie wypełnia definicję "córeczki tatusia". Wszyscy doskonale mamy w pamięci, jak walczyła o wejście do rodziny Edyty Górniak, lecz ostatecznie jej głośna relacja z synem artystki, polegająca głównie na dreptaniu po ulicach warszawskiego Śródmieścia w obszernych ciuchach, przeszła do historii. Rozstanie obyłoby się bez karczemnej awantury w mediach, gdyby nie ojciec 20-latki, który nie dość, że obwieścił koniec związku w imieniu młodych, to jeszcze wplątał w to mamę niedoszłego zięcia.

Wchodząca w dorosłość dziewczyna otarła już łzy, oboje zdążyli uporządkować sprawy sercowe, a nowa twarz na celebryckim podwórku zaliczyła przygodę w "Królowej przetrwania", w której dotarła do finałowej rozgrywki. No właśnie, skoro o dorosłości mowa, to Nicol postanowiła żyć na własny rachunek. Słowa i deklaracje to jedno, a jak wygląda to w praktyce?

Nicol Pniewska wyznaje, że miała łatkę bananowego dziecka. Monika Jarosińska: "NIE MASZ TALENTU"

Nicol Pniewska nadal korzysta z ojcowskich zasobów

Ukochana córka Barta Pniewskiego na całego korzysta ze swoich pięciu minut, w związku z czym nie mogło jej zabraknąć w studiu portalu Kozaczek.pl. Podczas wywiadu usłyszała pytanie, czy posiadacz kolekcji drogocennych butów, z którym, jak już wiemy, nie zawsze jest jej po drodze, nadal wysyła do niej przelewy.

Przypomnijmy, że to właśnie z tego powodu w dżungli Nicol puściły emocje. W ósmym odcinku show ubolewała nad przyklejoną jej łatką "bananowego dziecka". Koleżanki z planu nawet nie próbowały wyprowadzać najmłodszej uczestniczki z błędu. Trudno będzie zerwać jej z tą etykietką, zwłaszcza że z niezależnością finansową w tym przypadku bywa różnie.

Mój tata opłaca mi szkołę, bo ja teraz chodzę na projektowanie ubioru, więc mi bardzo pomaga w tym. I też ewentualnie jak muszę pójść do lekarza, no to faktycznie, jako tata płaci, ale jeśli chodzi o mieszkanie, jedzenie, życie, jakieś moje zachcianki, no to kompletnie nie. Przestałam pracować w naszym wspólnym sklepie, zaczęłam skupiać się na sobie, więc też nawet bym nie czuła się w porządku prosić go o cokolwiek. Wiem, że jakbym miała jakiś mega kryzysowy moment, to na pewno jeden i drugi rodzic by mi pomogli, ale na chwilę obecną jest ok

- obwieściła.

Pniewska zarzeka się też, że kiedy nadchodzi termin płatności za kolejny miesiąc edukacji, to czuje się "bardzo niekomfortowo". Współczujecie?

Nicol Pniewska
Nicol Pniewska © AKPA | Jacek Kurnikowski
Nicol Pniewska
Nicol Pniewska © AKPA
Nicol Pniewska i Bart Pniewski
Nicol Pniewska i Bart Pniewski © AKPA | Paweł Wrzecion
Nicol Pniewska i Bart Pniewski
Nicol Pniewska i Bart Pniewski © AKPA | Jacek Kurnikowski
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą