Chude jak przecinki Emma Stone i Jennifer Connelly pognały na salony, a internauci pognali do pisania komentarzy. "OZEMPIC ATAKUJE"
Od kilku miesięcy cały show-biznes chudnie. Niektórzy lawirują, że to zdrowa dieta, ruch i więcej snu, a inni mówią wprost, że stosują popularne specyfiki i bardzo im to pomogło. Tymczasem Emma Stone i Jennifer Connelly wprawiły internautów w lekką konsternację.
Ostatnimi czasy coraz więcej znanych i lubianych osobistości "cudnie chudnie". Niektórzy wypierają się stosowania popularnych specyfików i deklarują, że to dobre geny, dużo wody i zdrowa dieta, ale - bądźmy szczerzy - chyba już mało kto w to wierzy. Faktem jest natomiast, że sporo gwiazd zaskakuje coraz szczuplejszymi sylwetkami, co nie zawsze jest na plus.
Szokująco szczupłe Emma Stone i Jennifer Connelly na evencie
Kolejną osobą, która padła ofiarą komentarzy o rzekomym stosowaniu środków na chudnięcie, jest Emma Stone. Niedawno gościła na jednym z eventów i internauci nie mogli się nadziwić, jak bardzo się zmieniła. Teraz z kolei wybrała się na imprezę Louis Vuitton i komentarze są dość podobne. Uwagę zwracała przede wszystkim jej niepokojąco szczupła sylwetka.
Zobacz także: Emma Stone zaskoczyła odmienioną aparycją. Internauci spekulują o zabiegach estetycznych: "KIM JEST TA OSOBA?!"
Doda BRONI swojej wypowiedzi o Ozempicu: "Koleżanka nie mogła kupić leku, bo pół show-biznesu chciało się odchudzać"
Należy natomiast nadmienić, że nie ona jedna stała się obiektem takich wpisów, bo podobnie (a może i jeszcze bardziej alarmująco) wyglądała na tej samej imprezie Jennifer Connelly. W serwisie X zaroiło się od głosów, że panie padły kolejnymi ofiarami ozempikowej mody na chudnięcie. Jaka jest prawda? To już wiedzą tylko same zainteresowane.
"Pisanie, że każda aktorka jest na Ozempiku, jest nie fair. Niektóre po prostu się głodzą", "Wyglądają na niedożywione. Ledwo idą", "Jak można to sobie zrobić na własną prośbę?", "Bogaci chudną, a biedni tyją. Co tu się w ogóle dzieje?", "Ozempic atakuje. Przerażające", "W Hollywood każdy to robi, a potem snują się po eventach jak cienie samych siebie", "To przerażające. Czy ktoś to powstrzyma?", "Nie było warto, wyglądają na osłabione"
Dla równowagi pojawiło się też sporo głosów, że panie "wyglądają świetnie", a krytyków oskarżają o bodyshaming względem osób szczupłych.
Dajcie im spokój. Krytykować osób otyłych nie można, ale szczupłe już tak?
Zobaczcie sami. Korzystnie czy jednak nie bardzo?