Epidemia "ozempikowych twarzy" w show-biznesie. Różnice widać gołym okiem: Demi Moore, Scott Disick, Meghan Trainor... (ZDJĘCIA)
"Ozempikowa twarz" powoli staje się nieodłącznym elementem show-biznesu. Znane osobistości nagle tłumnie zaczęły cudnie chudnąć, co w wielu przypadkach ma związek właśnie ze stosowaniem słynnego środka na cukrzycę. Porównajcie sami.
W ostatnim czasie coraz więcej gwiazd chwali się nowymi, dużo szczuplejszymi sylwetkami. O ile w niektórych przypadkach może to być zasługa diety i częstszych wizyt na siłowni, tak u wielu ulubieńców mediów chodzi o zupełnie inną "kurację". Mowa oczywiście o słynnym leku na cukrzycę czy innych środkach, które powodują gwałtowną utratę wagi.
Po epidemii spektakularnych metamorfoz zaczęło też funkcjonować pojęcie "ozempikowej twarzy", bo tak duży spadek wagi nie pozostaje obojętny dla skóry. Przez gwałtowną utratę kilogramów w wielu przypadkach policzki tracą objętość i się zapadają, a skóra staje się wiotka i pojawiają się na niej oznaki starzenia czy bruzdy.
Choć gwiazdy wyraźnie z tym walczą, to efekty często po prostu mówią same za siebie. Znanych osobistości, które same przyznały się do stosowania "cud zastrzyków", nie brakuje, ale fani mają oczywiście swoje podejrzenia. Sporą dyskusję wywołała odmieniona aparycja m.in. Margot Robbie, Demi Moore czy Jessiki Simpson.
Jedną z gwiazd, które publicznie przyznały się do stosowania analogów GLP-1, była Sharon Osbourne. Nie wszystko poszło jednak po jej myśli, co przyznała w 2023 roku w wywiadzie dla serwisu Daily Mail. Wyznała wówczas, że zrzuciła znacznie więcej kilogramów, niż pierwotnie zakładała i nie jest to wcale powód do dumy. Odbiło się to także na jej twarzy.
Można schudnąć bardzo dużo i szybko się uzależnić, co jest bardzo niebezpieczne. Nie mogłam przestać się odchudzać i zrzuciłam ponad 19 kilogramów. Teraz nie mogę sobie już pozwolić na to, aby chudnąć dalej. Wyglądam mizernie i nie mogę przytyć. Chciałabym trochę przybrać na wadze, bo wyglądam zbyt szczupło. Ważę mniej niż 45 kilogramów, a nie tego chciałam. Uważajcie, czego sobie życzycie.
Whoopi Goldberg to kolejna osoba, która wprost przyznała, że stosowała jeden z popularnych leków na cukrzycę. Przy okazji wizyty w programie Kelly Clarkson w 2024 roku wspominała, że schudła i to całkiem sporo. Różnicę widać gołym okiem - również na twarzy.
Robię sobie ten wspaniały zastrzyk, który pomaga osobom, które tego potrzebują. Zrobiłam sobie tym przysługę.
Metamorfozę z pomocą zastrzyków z semaglutydu ma na koncie również Elon Musk. Miliarder przyznał w jednym z twitterowych wpisów, że schudnąć pomógł mu post i pewien popularny lek na receptę. Efekty oceńcie sami.
Przygodę z lekami na szybką utratę wagi ma za sobą też Tori Spelling. W jej podcaście "misSPELLING" gwiazda "Beverly Hills 90210" przyznała, że po urodzeniu piątego dziecka również skorzystała z pomocy leków przeciwcukrzycowych na receptę. O tym, czy i jak wpłynęło to na jej twarz, rozprawiano w sieci już wielokrotnie.
Wypróbowałam [popularny lek na cukrzycę - przyp.red.] i nie zadziałał. Przeszłam więc na [inny popularny lek na cukrzycę], który okazał się skuteczny i schudłam.
W 2024 roku Kathy Bates potwierdziła w rozmowie z "People", że zdecydowała się na terapię słynnym lekiem na cukrzycę. Jak wspominała, dzięki zmianie stylu życia i odpowiedniej diecie zrzuciła ponad 30 kilogramów, ale chciała sobie pomóc, aby zrzucić jeszcze więcej. Dzięki analogom GLP-1 schudła kolejnych 10 kilogramów. Spadek wagi niestety odbił się na kondycji jej skóry.
Mówi się, że z pomocy leków przeciwcukrzycowych skorzystał również Scott Disick. Eks Kourtney Kardashian wyraźnie schudł, co zmartwiło część internautów. Według informatora "Daily Mail" Scott sięgnął po popularne strzykawki z semaglutydem w trosce o własne zdrowie, ale ponoć już zrozumiał, że nie tędy droga.
Scott zobaczył zdjęcia i po komentarzach internautów zdał sobie sprawę, że musi przestać przyjmować [popularny lek na cukrzycę]. Myślał, że wygląda dobrze, ponieważ znów jest szczuplejszy, ale nie zdawał sobie sprawy, że nie jest to zdrowe.
Kiedyś nagrywała piosenki o ciałopozytywności, dziś nawet nie ukrywa, że stosowała zastrzyki na odchudzanie. Meghan Trainor przyznała w 2025 roku, że za jej metamorfozę odpowiada jeden z popularnych leków - ale, żeby nie było, wprowadziła też kilka zmian w codziennym życiu. A reszta to już historia, bo o jej "ozempikowej twarzy" rozpisywało się pół internetu.
Cieszę się, że to zrobiłam, bo czuję się świetnie.
Zaledwie kilka dni temu rozgorzała dyskusja na temat tego, czy Margot Robbie również nie trafiła do grona zwolenniczek znanego specyfiku. Internauci podejrzewają, że jej szczuplejsza aparycja wynika właśnie ze stosowania słynnego leku, co zaowocowało "ozempikową twarzą".
O tym, że Rebel Wilson zrzuciła ponad 35 kilogramów, chyba nie trzeba nikomu przypominać. W 2024 roku w rozmowie z "The Sunday Times" aktorka wyznała, że w przeszłości stosowała wiadomy lek, aby pomóc sobie w odchudzaniu. Nie pozostało to niestety obojętne dla skóry twarzy.
W rankingach "ozempikowych twarzy" wielokrotnie przewijała się również Jessica Simpson, która zrzuciła aż 45 kilogramów. Ona dla odmiany konsekwentnie zaprzecza, jakoby stosowała popularne leki przeciwcukrzycowe, ale internetowi detektywi mają swoje podejrzenia.
Robbie Williams również zasmakował w lekach na odchudzanie, co potwierdził w wywiadzie dla "The Times". Przyznał wówczas, że jest "na czymś, co przypomina" wspomniany lek.
To jak świąteczny cud. I potrzebuję tego, w sensie medycznym. Zdiagnozowano u mnie niechęć do samego siebie drugiego stopnia. Poczucie, że jestem większy, miało katastrofalne skutki dla mojego zdrowia psychicznego.
W gronie podejrzeń o stosowanie słynnego specyfiku znalazła się również Demi Moore. Wielu internautów uznało jej odmienioną aparycję za dość niepokojącą.