57-latek podejrzany o spowodowanie wypadku Łukasza Litewki chciał odzyskać prawo jazdy. Sąd podjął decyzję

16 czerwca w Sądzie Rejonowym w Dąbrowie Górniczej rozpatrzono wniosek podejrzanego o spowodowanie wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka. 57-letni kierowca wnioskował o oddanie prawa jazdy. Wymiar sprawiedliwości podtrzymał decyzję o zatrzymaniu uprawnień.

57-letni kierowca chciał odzyskać prawo jazdy 57-letni kierowca chciał odzyskać prawo jazdy
Źródło zdjęć: © EastNews, Śląska Policja

Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia w wypadku, do którego doszło w Dąbrowie Górniczej. Podejrzanym o spowodowanie zdarzenia jest 57-letni kierowca Mitsubishi. Służby nadal pracują nad wyjaśnieniem okoliczności śmierci posła i badają każdy szczegół. Według ustaleń prokuratury Sławomir K. nie prowadził samochodu, będąc pod wpływem alkoholu, środków odurzających czy leków wpływających na koncentrację. Nie używał także telefonu. Mężczyzna opuścił areszt tymczasowy po wpłaceniu kaucji. Podjęto także decyzję o zatrzymaniu jego prawa jazdy.

Tak wygląda grób Łukasza Litewki. Masa zniczy i kwiatów

57-letni kierowca wniósł o oddanie prawa jazdy

Podejrzany o spowodowanie wypadku złożył zażalenie na decyzję prokuratury o odebraniu mu prawa jazdy. Pełnomocnik Sławomira K. przed posiedzeniem sądu w tej sprawie argumentował, że naruszenie zasad prowadzenia pojazdu było w przypadku jego klienta "nieumyślne". Zwracał także uwagę na trwające śledztwo i stwierdził, że istnieje małe prawdopodobieństwo, że w prawomocnym wyroku sąd wyda mężczyźnie zakaz prowadzenia pojazdów. Podkreślał, że nie widzi przesłanek do odebrania 57-latkowi uprawnień, wskazując na zasadę domniemania niewinności.

Są ustawowe przesłanki do stosowania, do orzekania takim postanowieniem, od jakiego się odwołujemy. W ocenie obrony nie zostały one spełnione i brak jest podstaw do zatrzymania prawa jazdy na tym etapie - mówi aplikant adwokacki Maksymilian Alwaeli cytowany przez "Fakt".

Wniosek podejrzanego o spowodowanie wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka został rozpatrzony 16 czerwca przez Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej. Jak relacjonują dziennikarze "Faktu" 57-latek nie pojawił się w sądzie, a rozprawa odbyła się za zamkniętymi drzwiami. Podjęto decyzję o podtrzymaniu zatrzymania uprawnień. Postanowienie jest prawomocne.

Bliscy Łukasza Litewki komentują złożenie wniosku przez podejrzanego

Przed ogłoszeniem decyzji sądu reporterce "Faktu" udało się porozmawiać z bliskimi zmarłego posła. Ojciec Łukasza Litewki podkreślił, że jego zdaniem oddanie kierowcy prawa jazdy nie świadczyłoby dobrze o działaniu systemu sprawiedliwości.

Gdyby oddali mu teraz prawo jazdy to tak naprawdę świadczyłoby to o tym, jaki jest tutaj stosunek wymiaru sprawiedliwości - mówi Zdzisław Litewka.

Nieco dłuższym i bardziej emocjonalnym komentarzem podzieliła się Natalia Bacławska. Partnerka zmarłego posła wspomniała o lęku związanym z perspektywą prowadzenia pojazdu przez 57-latka.

Nie chciałabym żyć w kraju, w którym osoby, które zabijają inne osoby, nie są w stanie w ogóle wytłumaczyć, dlaczego składają kilkukrotnie zeznania, które są za każdym razem inne, wsiadają za kółko. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Biorąc pod uwagę, że ta osoba mieszka nieopodal, bałabym się wyjść z psem, że zasłabnie, zemdleje, wyleje mu się kawa na spodnie albo pomyśli, że to ptak - stwierdziła na łamach "Faktu".

Łukasz Litewka
Łukasz Litewka © EastNews
Łukasz Litewka
Łukasz Litewka © Instagram
Łukasz Litewka
Łukasz Litewka © Instagram
Łukasz Litewka
Łukasz Litewka © Instagram
Łukasz Litewka
Łukasz Litewka © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą