Iga Świątek wraca na kort po Wimbledonie. We wtorek tenisistka rozpocznie rywalizację w kolejnej prestiżowej imprezie sezonu - turnieju WTA 1000 w Toronto. 25-latka ma szansę zakończyć ostatnią złą passę.
WIDEO"Królowa Miami" płaci majątek za członkostwo w klubie tenisowym
Ewa Woydyłło gorzko o Idze Świątek
O aktualnej sportowej sytuacji zawodniczki wypowiedziała się właśnie Ewa Woydyłło. W podcaście "Return" na kanale Trzeci Serwis psycholożka i terapeutka uzależnień nieoczekiwanie podzieliła się swoimi krytycznymi spostrzeżeniami na temat Świątek.
Ona wyskoczyła jako taka gwiazda i jeszcze wykreowała się na taką rozumną, dojrzałą, mądrą dziewczynę. A jest prawdopodobnie głupiutka, wystraszona. Sama nie rozumie tego, co się dzieje. I nawet nie wiem, czy tam da się jej wytłumaczyć, bo przecież nie tylko tam siedzi Abramowicz, ale tam siedzi trzech panów, czterech panów, ojciec, siostra. No to tam jest tyle ludzi - wypowiedziała "odważną" opinię w rozmowie z Lechem Sidorem.
87-latka stwierdziła także, że Iga powinna w obecnej sytuacji rozpocząć edukację wyższą. Zauważyła, że dziewczyna nie jest już tak pochłonięta grą w tenisa i porównała ją do... meteora.
Jak jej motywacja przeszła, bo ona przeważnie teraz wysiada po drugim meczu, to odpowiedź jest prosta. (...) Przypuszczam, że Iga powinna teraz pójść na studia. Ona była mądrą dziewczyną, a teraz jest nieszczęśliwa... Wypełniłaby taką część siebie, którą bardzo eksponowała. Im lepiej grała, tym więcej zajmowała się innymi rzeczami. To wszystko zgasło? Już jej się znudziło? To nie jest tak, że Iga zatraciła się w tenisie. Ona już nie uwielbia tenisa. (...) Przypuszczam, że ona się wypaliła, że tenis wystarczył jej na kilka lat spektakularnego wspinania się. Rozbłysła jak gwiazda, a teraz już nią nie jest, jest spadającym meteorem. I ciągle spada, spada. (...) To nie jest tak, że wyniki nie mają dla niej znaczenia. Mają. Gdy przegrywa, jest bardzo smutna, zmartwiona sobą, zła na korcie. A była promienną, zwycięską boginią tenisa. (...) Iga już nie lubi grać w tenisa. Ona się nim nie cieszy - oceniła.
Ewa Woydyłło uderza w Darię Abramowicz
Woydyłło nie szczędziła gorzkich słów pod adresem Darii Abramowicz. Według niej psycholożka sportowa jest nastawiona na zysk.
Kupuje sobie pomoc trenerów, ćwiczeniowców, masażystów, całą obsługę i zatrudnia też dla siebie psychologa. Trenerów już kilku zmieniła, a psychologów nie zmienia. To znaczy, że jest zadowolona, więc prawdopodobnie problem nie jest w psychologii. Prawdopodobnie psycholog jest tam dla kasy, bo nieźle musi zarabiać. I nic nie robi, siedzi i ogląda mecze. Ja też bym tak chciała. Psycholożka dobrze zarabia i co, sama się zwolni? Podniesie dwa paluszki i powie, że jedzie do domu, do męża? - grzmiała w wywiadzie.
Co myślicie o teoriach ekspertki?
Przypominamy: Znana psycholog broni Tomasza Komendy po niepłaceniu alimentów. "Po prostu nie umie żyć"