Informacja o rozpadzie 17-letniego związku Ewy Chodakowskiej i Lefterisa Kavoukisa wywołała ogromne poruszenie w mediach. W oficjalnym oświadczeniu zaznaczyli, że ich decyzja nie była podyktowana zdradą czy obecnością osób trzecich, lecz wygasaniem uczucia pod wpływem nadmiaru pracy, która zdominowała ich życie prywatne. Mimo to w sieci szybko pojawiły się czarne scenariusze kreowane przez internautów. Trenerka nie pozostała bierna wobec owych głosów, zapewniając komentujących o zachowaniu serdecznych relacji i dojrzałym podejściu do wspólnej przeszłości.
WIDEOEwa Chodakowska zarabia więcej od męża? Mówi, czy mają podpisaną intercyzę
Ewa Chodakowska opublikowała zdjęcie z eks. Padły stanowcze słowa
Potwierdzeniem tych słów stał się najnowszy post Chody, w którym opublikowała zdjęcie z eksukochanym i odniosła się do nadchodzących zobowiązań zawodowych. Gwiazda ujawniła, że na jej organizowanym w Zakopanem wydarzeniu Tydzień Metamorfozy, za które trzeba zapłacić 6900 złotych, będzie obecny również Lefteris, którego nazwała \"przyszłym byłym mężem\".
Rozumiem, że dla części z Was ta informacja będzie dużym zaskoczeniem. Tak, na najbliższym obozie sportowym - "Tygodniu Metamorfozy" - będzie obecny mój "przyszły były mąż"... i jego słynne "proste placki" też. W tej materii nic się nie zmienia - poinformowała na Instagramie, po raz kolejny przekonując o przyjacielskich relacjach z Kavoukisem:
Będę mówić to do skutku: koniec małżeństwa nie przekreśla wspólnych lat, wzajemnego szacunku ani wszystkiego, co razem stworzyliśmy. Nadal się przyjaźnimy i nadal będziemy wspólnie działać. Można zmienić charakter relacji i zachować to, co w niej dobre.
W dalszej części wpisu zapowiedziała, że jest gotowa na spotkanie z fanami, podczas którego zamierza wiele z siebie dać.
(...) Przylecę do Was z ogromem dobrej energii, siły i refleksji, którymi będę się chciała z Wami podzielić... A mam czym. (...) - zapowiedziała.
Jesteście pod wrażeniem tego, jak zawirowania prywatne udaje się jej wplątywać w przedsięwzięcia biznesowe?
Przypominamy: Ewa Chodakowska padła ofiarą oszustwa. "Wkładano mi w usta słowa, których nigdy nie wypowiedziałam"