Ewa Chodakowska przez lata budowała swoje imperium fitness. Od dawna motywuje Polki do aktywności fizycznej, a dziś spełnia się nie tylko jako trenerka, ale także przedsiębiorczyni. Choć zwykle na jej profilach w mediach społecznościowych można zobaczyć materiały dokumentujące liczne sukcesy, teraz przyznała, że padła ofiarą internetowych oszustów, kradnących tożsamość znanych osobistości.
WIDEOEwa Chodakowska wzruszyła się podczas wywiadu. "Chcesz, żebym tu beczała?"
Ewa Chodakowska padła ofiarą oszustów
W poniedziałek na instagramowym profilu Ewy Chodakowskiej pojawiło się nagranie, w którym trenerka opowiedziała o tym, jak kradziono jej wizerunek i tożsamość, by sprzedawać produkty, z którymi nie miała nic wspólnego.
Cześć, nazywam się Ewa Chodakowska i jestem ofiarą. Nigdy wcześniej nie mówiłam o tym tak szeroko. Dziś jednak nie chcę już milczeć. Moje imię, moje nazwisko, mój wizerunek wielokrotnie wykorzystywano bez mojej wiedzy, bez mojej zgody, po to, żeby sprzedawać na przykład cudowne środki na odchudzanie i inne magiczne rozwiązania, których nigdy nie rekomendowałam - zaczęła wypowiedź.
Zobacz także: Ewa Chodakowska cała w Dolce & Gabbana wgramoliła się do swojej fury za MILION ZŁOTYCH. Powiało luksusem? (ZDJĘCIA)
W dalszej części filmiku Chodakowska opowiedziała także o tym, że oszuści posuwali się nawet do publikowania spreparowanych wywiadów z nią. Trenerka przyznała, że boi się myśleć, jak wiele osób mogło się "złapać" na fałszywe treści z jej udziałem i wydać pieniądze na produkty, których sama nigdy nie reklamowała.
Publikowano fikcyjne wywiady ze mną. Wkładano mi w usta słowa, których nigdy nie wypowiedziałam. Tworzono reklamy sugerujące, że polecam produkty, z którymi nie miałam nic absolutnie wspólnego. Ktoś przywłaszczał sobie zaufanie, na które pracowałam przez lata i zamieniał je w pieniądze. Zupełnie serio boję się myśleć, ile osób uwierzyło, że skoro produkt jest sygnowany moim nazwiskiem, musi być bezpieczny, musi być skuteczny. Ile wydało ostatnie pieniądze w miesiącu. Ile straciło nie tylko pieniądze, ale też zdrowie, nadzieję czy zaufanie - kontynuowała.
Ewa Chodakowska przyznała także, że długo czuła się bezsilna w walce z działającymi w mediach społecznościowych oszustami. Wspomniała także o tym, że w czasach sztucznej inteligencji problem nie dotyczy wyłącznie osób rozpoznawalnych.
Przez lata słyszałam, że niewiele można zrobić, że trudno dotrzeć do sprawców, że reklama zaraz zniknie, za chwilę pojawi się kolejna pod inną nazwą, z innym produktem, ale z tym samym kłamstwem. Ten proceder powtarzał się wielokrotnie, a ja dotychczas czułam bezsilność - mówi na nagraniu.
Trenerka zdecydowała się wesprzeć inicjatywę Rafała Brzoski mającą na celu zwiększenie odpowiedzialności platform internetowych za publikowane reklamy. Przypomnijmy, że przedsiębiorca padł niedawno ofiarą deepfake'a i po raz kolejny krytycznie wypowiadał się na temat Mety, z którą już wcześniej toczył sądową batalię.
Zobacz także: Ewa Chodakowska wymachuje na mieście torebeczką za ponad 6 tysięcy złotych, po czym odjeżdża furą ZA MILION! (ZDJĘCIA)