Wymarzona rezydencja Blake Lively i Ryana Reynoldsa stoi niedokończona. Para NIE PŁACI ZA WYKONANĄ PRACĘ!

Wokół hollywoodzkiego małżeństwa wybuchła kolejna afera. Tym razem chodzi o budowę ich wymarzonej rezydencji w stanie Nowy Jork. Według amerykańskich mediów wykonawcy pracujący przy luksusowej posiadłości twierdzą, że nie otrzymali zapłaty za wykonane prace. W grze ma być ponad 2 mln dolarów.

Blake Lively, Ryan ReynoldsBlake Lively, Ryan Reynolds
Źródło zdjęć: © GETTY

Blake LivelyRyan Reynolds przez lata uchodzili za hollywoodzki "power couple" - piękni, zabawni, bajecznie bogaci i doskonale rozumiejący mechanizmy internetu. Ona z gwiazdy "Plotkary" awansowała do grona najbardziej rozpoznawalnych aktorek swojego pokolenia. On zbudował wizerunek faceta z dystansem, nie narzekając przy tym na zbyt długi odpoczynek od filmowych projektów. Ostatnio jednak nazwiska tych dwojga (jeszcze do niedawna) "ulubieńców Ameryki" coraz częściej pojawiają się w kontekstach, które z bajką o amerykańskim (i nie tylko) śnie mają niewiele wspólnego.

Wersow i Friz sprzedają willę. Chcą za nią prawie 5 milionów złotych!

Blake Lively i Ryan Reynolds w centrum kolejnego skandalu

Jak informuje "Daily Mail", przy budowie rezydencji Lively i Reynoldsa w Lewisboro w stanie Nowy Jork miało dojść do poważnego sporu finansowego. Firmy zaangażowane w luksusową inwestycję twierdzą, że nie otrzymały wynagrodzenia za wykonane prace. Łączna kwota roszczeń ma sięgać 2,1 mln dolarów, czyli niemal 7,7 mln zł.

Sprawa dotyczy imponującej posiadłości, którą para od lat planowała urządzić jako rodzinny azyl. Według dokumentów, do których dotarł Realtor.com, Lively i Reynolds zaczęli skupować ziemię w Lewisboro już w 2018 roku. Za pośrednictwem tej samej spółki LLC mieli nabyć sześć sąsiadujących działek o łącznej powierzchni 110 akrów. Największa z nich miała kosztować 12 mln dolarów. Trudno więc mówić o zwykłym "domu na przedmieściach". Od początku był to projekt z rozmachem godnym hollywoodzkiej pary z pierwszej ligi.

W 2022 roku Blake Lively sama opowiadała o inwestycji podczas zdalnego posiedzenia lokalnej komisji planowania. Aktorka przekonywała, że razem z mężem chcą stworzyć miejsce "niesamowicie zrównoważone ekologicznie".

Mamy 110 akrów i nie mamy domu. To po prostu nasz sposób na powiedzenie, że jesteśmy bardzo podekscytowani, że będziemy tu mieszkać

- mówiła wtedy.

Rezydencja miała powstać z myślą o ich rodzinie. Lively i Reynolds wychowują czworo dzieci: James, Inez, Betty i Olina. Podczas spotkania z komisją aktorka podkreślała, że zależy jej na szybkim rozpoczęciu prac, bo dzieci "rosną zdecydowanie za szybko". W dokumentach dotyczących inwestycji przewijały się informacje o głównym domu, basenie, prywatnej siłowni, domu przy basenie i ekologicznych rozwiązaniach technicznych.

Według TMZ prace miały jednak wyraźnie wyhamować, a wobec nieruchomości złożono tzw. zastawy (liens), czyli roszczenia wykonawców zabezpieczone na majątku właścicieli. Serwis podaje, że pięciu wykonawców i podwykonawców zgłosiło należności na łączną kwotę 2,1 mln dolarów. TMZ potwierdził istnienie takich wpisów dotyczących posiadłości pary.

Największe roszczenie ma przekraczać 1,35 mln dolarów. Złożyła je firma FlowCon Inc., znana również jako Flower Construction. Przedsiębiorstwo miało odpowiadać m.in. za systemy HVAC, hydraulikę, konstrukcję szkieletu budynku, prace murarskie i hydroizolację. Pozostałe roszczenia mają dotyczyć m.in. drenażu, wykończeń, prac konstrukcyjnych oraz instalacji szamba.

Kolejny kryzys wizerunkowy po sprawie z Justinem Baldonim

Moment, w którym sprawa wypłynęła, jest dla pary wyjątkowo niefortunny, bowiem doniesienia o zaległościach pojawiły się po miesiącach medialnego zamieszania wokół konfliktu Blake Lively z Justinem Baldonim przy okazji filmu "It Ends With Us". Jak podaje Page Six, batalia sądowa miała kosztować strony łącznie nawet 60 mln dolarów.

Na razie Lively i Reynolds publicznie nie odnieśli się do roszczeń wykonawców.

Amerykańskie media donoszą, że małżonkowie mają ostatnio mieszkać głównie na farmie w Pound Ridge, wartej 5,7 mln dolarów, która zapewnia im większą prywatność. Posiadłość obejmuje podobno dom główny z siedmioma sypialniami i sześcioma łazienkami, domek gościnny, przerobioną stodołę, staw rybny i sady. Jak na "awaryjny plan B", brzmi to całkiem nieźle.

Współczujecie "ulubionej parze Hollywood"?

Blake Lively, Ryan Reynolds
Blake Lively, Ryan Reynolds © GETTY
Blake Lively, Ryan Reynolds
Blake Lively, Ryan Reynolds © GETTY
Blake Lively
Blake Lively © GETTY
Blake Lively, Ryan Reynolds
Blake Lively, Ryan Reynolds © GETTY
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą