Brad Pitt od dekad funkcjonuje jako jeden z największych amantów Hollywood, ale w ostatnich latach jego wygląd zaczął budzić niemal tyle samo emocji, co imponująca filmografia. 62-letni aktor znów pojawił się publicznie z gładką cerą, wyraźnie zarysowaną linią żuchwy i fryzurą, która tylko podkręcała efekt "odmłodzonego" Pitta. Internauci szybko przypomnieli mu rolę z "Ciekawego przypadku Benjamina Buttona", gdzie grał mężczyznę starzejącego się w odwrotnym kierunku. Patrząc na najnowsze zdjęcia aktora, wielu fanów naprawdę ma wrażenie, że czas działa u niego na innych zasadach.
Żona Piotra Adamczyka mówi o znajomości z Bradem Pittem i jak w aktorstwie wspiera ją mąż
Co Brad Pitt poprawił w swoim wyglądzie?
Daily Mail poprosił ekspertów od medycyny estetycznej o ocenę, co może stać za tak "świeżym" wyglądem aktora. Specjaliści zwracają uwagę przede wszystkim na jedno: Pitt nadal wygląda jak Pitt. A w świecie twarzy poprawianych zbyt mocno to właściwie największy komplement.
Brad Pitt zawsze miał naturalnie mocne, wyrzeźbione rysy, ale starzeje się niesamowicie dobrze i zdecydowanie wygląda na bardzo zadbanego. Nadal wygląda całkowicie jak on sam, a to zwykle największy znak, że jeśli jakieś zabiegi zostały wykonane, to zrobiono je subtelnie i dobrze
Ekspertka sugeruje, że w grę mogą wchodzić niechirurgiczne zabiegi podtrzymujące młodszy wygląd skóry. Mowa m.in. o iniekcjach przeciwzmarszczkowych, które łagodzą linie i zmarszczki na czole i w okolicach oczu, ale nadal pozwalają zachować mimikę twarzy. Dr Kamenica wspomina też o procedurach stymulujących produkcję kolagenu i poprawiających napięcie skóry. Tego typu zabiegi mogą pomóc podkreślić linię żuchwy i dawać efekt świeższej, bardziej napiętej skóry twarzy bez wrażenia sztuczności. Według niej Pitt mógł również przez lata korzystać z minimalnych ilości wypełniacza, aby utrzymać proporcje twarzy i uzupełnić naturalną utratę objętości.
Zobacz również: Sądowej batalii o winiarnie Angeliny Jolie i Brada Pitta ciąg dalszy. "Aktor zdecydowanie przekroczył granice"
Podobnie uważa Caroline Hall, pielęgniarka specjalizująca się w medycynie estetycznej i założycielka kliniki medycyny estetycznej. Jej zdaniem u Pitta nie widać efektu jednego spektakularnego zabiegu, lecz raczej konsekwentną, bardzo subtelną "konserwację" wyglądu. Wskazuje na geny, zdrowy tryb życia, regularną pielęgnację gabinetową i zabiegi poprawiające jakość skóry, takie jak peelingi chemiczne czy resurfacing laserowy. Jak podkreśla, aktor nadal wygląda męsko i naturalnie - po prostu jak bardzo dobrze utrzymana wersja samego siebie.
Brad Pitt oczywiście starzeje się niesamowicie dobrze, ale to prawdopodobnie połączenie genetyki, stylu życia i subtelnego dbania o wygląd, a nie efekt jednego spektakularnego zabiegu
Sam aktor raczej nie buduje wokół siebie aury człowieka obsesyjnie skupionego na pielęgnacji.
Człowiek się starzeje, robi się bardziej zrzędliwy, a wygoda staje się ważniejsza. Myślę, że to takie proste
Zapytany o swoją rutynę pielęgnacyjną, żartobliwie odparł:
Dorastałem z takim wiejskim podejściem, wiecie, mydło Dial raz dziennie i dalej do życia...
Jednocześnie przyznawał, że z wiekiem coraz bardziej docenia zdrowe starzenie się i lepsze traktowanie samego siebie. Ważnym elementem tej zmiany miało być rzucenie palenia. Pitt tłumaczył, że nie potrafił ograniczyć się do jednego czy dwóch papierosów dziennie, bo działa u niego zasada "wszystko albo nic", dlatego musiał całkowicie odciąć się od nałogu.
Największy sekret odświeżonego wyglądu dwukrotnego zdobywcy Oscara polega z dużym prawdopodobieństwem na tym, że ewentualne poprawki nie rzucają się nachalnie w oczy.
Fajnie się starzeje?