Dziewczyny z DRE$$CODE tłumaczą się z zachowania na streamie u Łatwoganga. DEMENTUJĄ, że były pijane...
Dziewczyny z grupy DRE$$CODE wydały oświadczenie, w którym odniosły się do oburzenia, jakie wywołało ich zachowanie na streamie u Łatwoganga. Chciały dobrze, ale nie wyszło?
Akcja Łatwoganga zakończyła się historycznym sukcesem. Przez dziewięć dni streamowania influencer zebrał ponad 250 milionów złotych na rzecz Fundacji Cancer Fighters. To, co działo się w kawalerce 23-latka, trudno opisać jednym słowem.
Przeżyjmy to jeszcze raz! Najpiękniejsze momenty transmisji Łatwoganga
Niestety, były jednak i takie momenty, które wywołały oburzenie. Tak było w przypadku, gdy mieszkanie Łatwoganga odwiedziły dziewczyny z grupy DRE$$CODE, której współzałożycielem jest Bagi. Kiedy w nocy pojawiły się na streamie, zaczęły "wdzięczyć się" przed kamerą, wzajemnie się przy tym przekrzykując.
Internauci natychmiast wyrazili swoje zażenowanie, zarzucając im, że przyszły się tam jedynie "polansować". Jako pierwszy głos w sprawie zabrał wspomniany już Bagi, który musiał tłumaczyć swoje koleżanki, mimo że nie było go nawet na miejscu. Teraz przemówiły same zainteresowane.
Dziewczyny z DRE$$CODE wydały oświadczenie
Na instagramowym profilu grupy DRE$$CODE pojawiło się obszerne oświadczenie dziewczyn obecnych wtedy na streamie. Jak wyjaśniły, chciały dobrze, ale zostały źle odebrane. Dodały, że za swoje zachowanie biorą pełną odpowiedzialność.
Widzimy, jak wiele emocji wywołała nasza obecność na streamie charytatywnym Łatwoganga. Chcemy się do tego odnieść. Przyjechałyśmy na miejsce od razu po koncercie, by poczekać na swój slot, bo tego dnia, jak wiecie, akcję wspierało osobiście wiele osób. Idea była prosta: zgodnie z prośbą Piotrka wnieść dobre emocje, energię i pomóc w symbolicznym goleniu głów - w geście wsparcia dla dzieci, które przechodzą przez leczenie onkologiczne. Rozumiemy jednak, że nasza forma mogła być dla wielu osób zbyt lekka i niedopasowana do powagi sytuacji. To, jak zostałyśmy odebrane, jest dla nas ważne i bierzemy za to odpowiedzialność. Intencją było wsparcie akcji i zwrócenie uwagi na realny cel: pomoc dzieciom. Jeśli przyćmiłyśmy tę ideę, jest nam szczerze przykro. Przepraszamy. Uczymy się z tego i wyciągamy wnioski.
Następnie stwierdziły, że to nie do nich skierowane były słowa zirytowanego Łatwoganga, który w nocy musiał uciszać swoich gości. Zareagowały również na spekulacje, jakoby na streamie były pod wpływem alkoholu.
Niestety, stale widzimy komunikaty powielane przez media i twórców internetowych, którzy przytaczają fragment, podczas którego trzeba było uciszyć gości - podczas tej sytuacji nie przebywałyśmy na miejscu, dlatego prosimy o niepowielanie tej narracji, jak również informacji o nietrzeźwości, która jest totalną nieprawdą. Najważniejsze jest to, że wspólnie udało się zebrać ogromną kwotę na leczenie najmłodszych i personelu, który towarzyszy im w tej niezwykle trudnej walce. To ich dobro i ich siła powinny pozostać w centrum tej historii. Dziękujemy każdemu, kto wsparł akcję!
Udane przeprosiny?