Edyta Jungowska ujawnia, czemu zniknęła z mediów: "Ciepłych klusek NIE CHCE MI SIĘ GRAĆ"
Edyta Jungowska zbliża się do wieku emerytalnego, ale nie rezygnuje z aktywności zawodowej. Aktorka podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat przeszłości, teraźniejszości i planów na przyszłość. Wyjawiła też, czemu tak rzadko widujemy ją w kinie i telewizji.
Edyta Jungowska zyskała popularność dzięki roli siostry Bożenki w serialu "Na dobre i na złe", w którym grała przez ponad dekadę. Występowała również w popularnym swego czasu programie dla dzieci "Ala i As". W ostatnich latach aktorka co prawda pojawiała się sporadycznie na ekranie, m.in. w "Ojcu Mateuszu", skupiła się na pracy głosem - założyła wydawnictwo "Jung-off-ska", które specjalizuje się w audiobookach dla najmłodszych. Ostatnio coraz częściej widuje się ją na branżowych eventach.
Edyta Jungowska udzieliła wywiadu Plejadzie, w którym opowiedziała co nieco o swoim życiu. Znana z licznych ról teatralnych i telewizyjnych aktorka wkrótce osiągnie wiek emerytalny, jednak ani myśli o wycofaniu się z pracy. Podkreśla, że jej zawód jest jednocześnie pasją, której nie zamierza porzucać.
Jak każdy, miewam wzloty i upadki. Były chwile, gdy byłam przepracowana. Brałam na siebie więcej niż potrafiłam unieść - wspomina aktorka w rozmowie z Plejadą.
Edyta Jungowska o kopiowaniu audiobooków
60. urodziny
Jungowska planuje świętowanie okrągłych urodzin pracowicie, grając spektakl nad morzem. Jak przyznała, nie odczuwa presji związanej z wiekiem i stara się patrzeć w przyszłość z humorem i optymizmem.
Moje urodziny wypadają w niedzielę. Będę wtedy grała spektakl. Może wybiorę się z kolegami na kolację do pięknej restauracji - wyznaje.
Życiowe refleksje
Aktorka podzieliła się również refleksjami na temat życia zawodowego i osobistego. Pomimo licznych zmagań, Jungowska pozostaje aktywna zawodowo, nadal prowadząc własne wydawnictwo i pracując w teatrze. Na pytanie, czy będzie miała przyzwoitą emeryturę, 59-latka odparła:
Wizyta w ZUS-ie jeszcze przede mną. Ale nie liczę na wiele. Podobnie z resztą jak inni aktorzy. Pewnie zacznę wyprzedawać kolie i diamenty z czasów świetności. I jakoś dam radę. A zupełnie serio - będę po prostu pracować dalej. Emerytura mnie nie przeraża. Chciałabym tylko zostać wesołą staruszką. Ale ja chcę pracować! Mój zawód jest moją pasją.
Reporter zauważył też, że obecnie rzadko możemy oglądać aktorkę na małym i wielkim ekranie. Jungowska wyjawiła, z czego to wynika.
Rzadko przychodzą do mnie propozycje, które byłby na tyle ciekawe, żebym chciała je przyjąć. A ciepłych klusek nie chce mi się grać - przyznała.
Co jakiś czas w mediach pojawiają się nagłówki z pytaniami w stylu: "Gdzie podziała się Edyta Jungowska? Czy zrezygnowała z zawodu?". Aktorka, która swego czasu cieszyła się w branży ogromną popularnością, przyznała, że obecny stan rzeczy w zupełności jej wystarczy i nie zależy jej na sławie.
Nie czytam tego. A hasło "gdzie podziała się Edyta Jungowska?" towarzyszy mi już od jakichś 20 lat - wyznała. Pamiętam, że od tych słów zaczynała się jedna z pierwszych reklam, w której zagrałam. Najpierw padało to pytanie, a potem okazywało się, że siedzę w domu, relaksuję się i wdycham zapach produktu, który reklamowałam.
Chcielibyście częściej oglądać Edytę na dużym i małym ekranie?