Marta Wierzbicka opowiada o ślubie i "piekielnie przystojnym" mężu: "Nie powiedziałabym, że to był NAJPIĘKNIEJSZY DZIEŃ w moim życiu"
Choć dziś tworzą zgraną parę, początki ich relacji nie należały do najłatwiejszych. Marta Wierzbicka zdradziła kulisy swojego ślubu i znajomości z mężem. Były wpadki, wątpliwości i… bardzo zaskakujące pierwsze wrażenie.
Marta Wierzbicka, znana szerszej publiczności m.in. z serialu "Na Wspólnej", przez lata chroniła swoje życie prywatne. Tym razem zrobiła jednak wyjątek i opowiedziała o swoim ślubie oraz relacji z mężem, która, jak się okazuje, od początku wcale nie była prosta.
Znajomy opublikował wideo z jej wesela. Wierzbicka komentuje: "Wiedziałam, że już jest po fakcie". Kiedy w końcu pokaże męża?
Marta Wierzbicka - jak poznała swojego męża?
Choć dziś Marta Wierzbicka i Jan Sokolik są zgodnym małżeństwem, ich historia zaczęła się dość niezręcznie. Aktorka w rozmowie z "Plejadą" wyznała, że ich pierwsze spotkanie nie zrobiło na niej dobrego wrażenia.
Byłam na dość dziwnym spotkaniu z człowiekiem, który nie wzbudził mojej sympatii
Jak sama tłumaczy, jej mąż był wtedy bardzo pewny siebie i "nadskakiwał", co zupełnie nie pasowało do jej introwertycznej natury. Los jednak miał inne plany - para zaczęła współpracować zawodowo, a relacja rozwijała się stopniowo. Co ciekawe, poznali się w Walentynki, których oboje wcześniej nie znosili. Z czasem przyszło uczucie, a dziś - jak podkreśla aktorka - tworzą nie tylko małżeństwo, ale też przyjaźń.
Marta Wierzbicka opowiada o ślubie
Marta Wierzbicka przyznała, że decyzja o zamążpójściu nie była planowana od początku. Dopiero po siedmiu latach związku para podjęła tę decyzję dość spontanicznie - i jak się okazuje, nie tylko z romantycznych pobudek. Impulsem była sytuacja zdrowotna aktorki:
Zaczęłam chorować i zdaliśmy sobie sprawę, że jeśli trafiłabym do szpitala, mój partner nie mógłby mnie nawet odwiedzić i dowiedzieć się, co mi jest
Sam ślub również nie obył się bez niespodzianek. Wierzbicka przyznaje, że było sporo wpadek, a cała ceremonia była dla nich jedną wielką niewiadomą.
W ogóle nie wiedzieliśmy, na czym będzie polegał i jak będzie wyglądał ślub cywilny w Pałacu Ślubów. (...) Ostatecznie okazało się, że wszystko trwało 15 minut. (...) Czy coś bym zmieniła? Pewnie tak. Ale nie ma sensu już do tego wracać. Natomiast nie powiedziałabym, że to był najpiękniejszy dzień w moim życiu. Staram się żyć tak, by każdy dzień był wyjątkowo piękny
ZOBACZ: Mateusz Banasiuk ŚMIESZKUJE pod filmem Marty Wierzbickiej w bieliźnie: "Tylko się nie przezięb!"
Marta Wierzbicka chroni tożsamość swojego "przystojnego" męża
Para zrobiła wszystko, by utrzymać ceremonię w tajemnicy i uniknąć medialnego szumu. Aktorka zdradziła też, że bardzo zależy jej na prywatności męża, choć - jak sama żartuje - jest czego żałować:
Zależy mi na tym, by chronić prywatność mojego męża. Tak ustaliliśmy już na początku naszego związku. Choć żałuję, bo jest piekielnie przystojny
SŁODKO wyglądają?