"Ekspertka" Maluba gorzko o bijącej się w oktagonie Mariannie Schreiber: "Umiejętności tam jest tyle, CO KOT NAPŁAKAŁ"
Maluba w rozmowie z Pudelkiem w ostrych słowach podsumowała medialną karierę Marianny Schreiber. Jak stwierdziła, celebrytka nie wykorzystała szansy, jaką dawało jej małżeństwo z politykiem.
Marianna Schreiber od kilku lat pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w polskim show-biznesie. Jej medialna droga zaczęła się od głośnego castingu do "Top Model", gdzie z przejęciem opowiadała o spełnianiu się w roli nauczycielki.
Gdy jednak okazało się, że wybieg niekoniecznie czekał na nią z otwartymi ramionami, Schreiber obrała nowy kierunek - próbowała swoich sił w polityce, by ostatecznie wylądować w świecie freak fightów.
W debiucie podczas gali Clout MMA 3 pokonała dziennikarkę Monikę Laskowską. Prawdziwa burza rozpętała się jednak chwilę później, gdy ogłoszono jej pojedynek z Małgorzatą "Gohą Magical" Zwierzyńską, polską patostreamerką. Zestawienie wtedy jeszcze żony posła PiS z ikoną patostreamów nie mogło przejść bez echa. Maluba wystosowała nawet pismo do Łukasza Schreibera z prośbą o interwencję.
Nie możemy do tego dopuścić. Zwracam się do posła na Sejma Łukasza Schreibera o natychmiastowe przywołanie do porządku swojej żony. Jest to jawna promocja patalogii z jej strony. Pani Marianna chce dopuścić się walki ze schorowaną osobą z problemem alkoholowym
Już wtedy było jasne, że między paniami raczej nie zawiąże się przyjaźń. Potwierdzenie tego dostaliśmy także w programie "The 50", gdzie szybko doszło między nimi do spięcia.
Jak dziś wyglądają relacje pań? Zapytaliśmy o to Malubę.
Akurat dzisiaj o niej rozmawiałam. Mam jakąś siłę przyciągania do Marianny Schreiber. Powiem tak - nie mam z nią kontaktu. Bardzo fajnie się pokazała względem mojej osoby w programie "The 50". Aczkolwiek tam zrobiła na mnie pozytywne wrażenie względem tego, że jest bardzo inteligentną kobietą, dobrze zarządzającą swoją karierą.
Dalej już nie było tak miło...
Niestety rok 2025 pokazał, że Marianna Schreiber wpadła w ten ogromny wir freak fightów i, jak to się mówi, z kim się zadajesz, takim się stajesz. Ja też kiedyś walczyłam we freak fightach, mój mąż... (...) Marianna mogła mieć bardzo fajną medialną karierę. Poszła jednak w ten świat trochę pato internetu. Była żoną polityka, osobą, która mogła wystąpić w naprawdę fajnych produkcjach telewizyjnych. No a teraz zostało jej takie trochę mordobicie i uważam, że wpadła w taką niepotrzebną spiralę, z której ciężko jej będzie wyjść, no bo nie oszukujmy się - stawki we freak fightach są fajne, sama byłam zadowolona, więc jeżeli ona ma jakąś walkę, powiedzmy, co trzy miesiące, to ma pewną gotówkę i nie chce jej się robić czegoś bardziej ambitnego. Dobre dymy robi, dobrze to wszystko podkręca. Zawodniczką jest słabą, jeżeli chodzi o jej umiejętności sportowe, według mnie. Pomimo tego, że tam kogoś kiedyś znokautowała, to uważam, że dostaje bardzo słabe przeciwniczki, no bo federacja po prostu chce w jakiś sposób ją nobilitować, ze względu na to, że ona jednak robi to show, tak? Ale umiejętności tam jest tyle, co kot napłakał
A co sądzi o jej życiu uczuciowym? O tym w naszym wideo.