Ewa Kuryło odpiera hejt na Daniela Olbrychskiego, który dołączył do "Rancza": "To są źli ludzie. WYNAJĘCI PRZEZ KOGOŚ" (WIDEO)
Już w grudniu na antenę Telewizji Polskiej wraca kultowy serial "Ranczo". Na widzów czekają dalsze losy ich ulubionych bohaterów, ale nie zabraknie też nowych twarzy. W "Ranczu" zobaczymy też Daniela Olbrychskiego - aktor wcieli się w postać Ignacego Japycza, nowego bohatera i kuzyna Japyczów, który przyjeżdża do Wilkowyj z dalekiej Australii. Informacja o dołączeniu Olbrychskiego do obsady serialu wywołała w sieci mnóstwo emocji i uruchomiła pod jego adresem niespodziewaną falę hejtu. W obronie kolegi postanowiła stanąć Ewa Kuryło, która w "Ranczu" gra Wiesławę Oleś. Aktorka w rozmowie z WP twierdzi, że hejt na Olbrychskiego to zaplanowana przez kogoś akcja.
Zobacz także: Scenarzyści nowego "Rancza" NIE UŚMIERCĄ bohatera Pawła Królikowskiego. Cezary Żak: "Kusy zaistnieje w jakiś sposób" (WIDEO)
Ja po prostu wiem, że to są jacyś źli ludzie, którzy zostali przez kogoś wynajęci, bo to nie jest możliwe, żeby wszyscy nagle pisali na Daniela złe rzeczy i o prywatnych sprawach, o wszystkim. O ludziach, którzy krzywdzą innych ludzi, biorą rozwody, jakieś straszne rzeczy robią, nie widzą swoich kobiet, to się pisze dobrze i jeszcze się im dodaje, są we wszystkich mediach. A kiedy on jest genialnym aktorem, ma taki dorobek, że w ogóle nawet złego słowa nie można powiedzieć, jest dojrzałym bardzo panem, bardzo przyjaznym... Nie rozumiem tego. To jest po prostu ktoś wynajęty w jakimś celu. On jest genialny i będzie genialny
Czy Kuryło kontaktowała się w tej sprawie z Olbrychskim? Czego możemy spodziewać się po nowym sezonie "Rancza"? Zobaczcie powyższe wideo!