Finałowe starcie turnieju National Bank Open w Toronto miało dla Igi Świątek wyjątkowy, wręcz symboliczny smak. Nasza reprezentantka po niemal rocznej przerwie od tak spektakularnych sukcesów zameldowała się w finale i bezapelacyjnie sięgnęła po trofeum. Polka w pięknym stylu rozprawiła się z utytułowaną Jeleną Rybakiną, wygrywając pewnie 6:2, 6:3.
WIDEOJoanna Jędrzejczyk odnosi się do słów Woydyłło o Świątek: "Iga nie jest głupiutką dziewczynką" (WIDEO
Triumf na kanadyjskich kortach okazał się nie tylko kolejnym wielkim osiągnięciem sportowym, ale również idealną odpowiedzią na sceptyczne głosy, które w ostatnim czasie powątpiewały w jej formę. Świątek po raz kolejny utarła nosa niedowiarkom i udowodniła, że potrafi wracać na szczyt na własnych zasadach.
Ostatnie tygodnie nie były jednak dla Igi najłatwiejsze, a wszystko za sprawą gorącej dyskusji, która rozpętała się w mediach. Oliwy do ognia dolała znana psycholog Ewa Woydyłło, która w publicznej wypowiedzi bez ogródek podsumowała słabsze starty naszej reprezentantki. Ekspertka nazwała sportsmenkę "głupiutką i wystraszoną", co wywołało prawdziwą burzę oraz falę oburzenia wśród kibiców i dziennikarzy.
ZOBACZ: Ewa Woydyłło w końcu PRZEPROSIŁA Igę Świątek, Darię Abramowicz i Arynę Sabalenkę! "PONIOSŁO MNIE"
Wymowny post Igi Świątek po zwycięstwie: "Czyjeś opinie Was definiują"
Tuż po podyktowaniu warunków na korcie Iga Świątek opublikowała w mediach społecznościowych niezwykle stanowczy wpis. Wyznała, że wygrana w Toronto to dla niej coś znacznie więcej niż kolejny wynik w turnieju. Tenisistka przypomniała internautom, że obce opinie nie definiują niczyjej wartości.
Dla mnie zwycięstwo w National Bank Open Toronto to więcej niż tylko kolejny wynik w turnieju. Dziś chcę zadedykować ten tytuł wszystkim, którzy mierzą się z niesprawiedliwą oceną, negatywnością i hejtem - czy to w sporcie, czy w innym obszarze życia. Wiem, jak przytłaczające potrafi to być. Pamiętajcie, to nie czyjeś opinie Was definiują. Do wszystkich, którzy podążają swoją drogą, - nie zatrzymujcie się. Tylko Wy wiecie, ile wysiłku i poświęceń za tym stoi. I zobaczcie, gdzie jestem dzisiaj wieczorem... Ja skupiam się na własnym rozwoju. Po swojemu. Mam ogromną nadzieję, że będziemy traktować siebie nawzajem z większym szacunkiem i życzliwością. A wszystkim moim kibicom, którzy wspierają mnie na każdym kroku, - ogromnie dziękuję - napisała.
Pod emocjonalnym postem tenisistki natychmiast pojawiła się lawina gratulacji, wśród których wyróżniał się wpis jej naczelnej fanki, Kingi Rusin.
GRATULACJE!!! Szczerze Cię podziwiam, Iga. Nie tylko dlatego, że jesteś wybitnym sportowcem, że dajesz niesamowitą radość i wielkie emocje kibicom, że sięgasz po nieosiągalne, ale dlatego, że udowadniasz niedowiarkom, że w sporcie, ale też w życiu wszystko jest możliwe, że można odwrócić kartę, jeśli tylko bardzo się tego chce i ciężko na to pracuje. Inspiracja i wzór dla wszystkich ludzi, którzy szukają motywacji. W ich imieniu DZIĘKUJĘ! - napisała zachwycona.
Utarła nosa niedowiarkom?