Filip Chajzer nie daje o sobie zapomnieć i konsekwentnie dba o to, by jego życie prywatne nie schodziło z nagłówków. Tym razem sprawa jest jednak niezwykle poważna – 41-letni celebryta i jego 20-letnia ukochana wzięli ślub i są już oficjalnie małżeństwem. Przypomnijmy, że ta relacja od samego początku budzi ogromne emocje i spory niesmak, o czym najlepiej świadczy incydent ze spotkania autorskiego Chajzera. Wówczas matka dziewczyny niespodziewanie chwyciła za mikrofon, dobitnie dając do zrozumienia, że bynajmniej nie jest fanką związku swojej córki ze starszym o ponad dwie dekady gwiazdorem.
WIDEOZygmunt Chajzer komentuje burzliwe życie uczuciowe syna: TO SĄ JEGO PRYWATNE SPRAWY [WIDEO]
Jak Filip Chajzer poznał młodszą o dwie dekady ukochaną? Gubił się w zeznaniach
Świeżo upieczony mąż ostatnio zresztą coraz chętniej brylował w mediach i opowiadał o kulisach poznania wybranki. W rozmowie ze Światem Gwiazd "matką chrzestną" związku z Bianką namaścił... Małgorzatę Ohme. Zdradził wówczas, że Biankę po raz pierwszy zobaczył, gdy gościł właśnie w jej podcaście.
Gosia Ohme zaprosiła mnie do swojego podcastu i tam Gosia powiedziała: "Filip powinieneś mieć swój podcast. Chwilę wcześniej, wchodząc do tego studia, mijam się na korytarzu. Wchodzę do garderoby. Tam już siedzi Gosia Ohme i przygotowuje się do rozmowy ze mną. Mówię: "Gosia, kto to jest? Kogo ja minąłem na korytarzu?". A ona mówi imię i że to jest producentka tego studia. Mówię: "Błagam cię", bo ja jestem bardzo nieśmiały (...). "Czy mogłabyś zapytać w moim imieniu, czy ja mógłbym poprosić o numer? - opowiadał.
Następnie, jak relacjonował Chajzer, Ohme faktycznie przekazała mu numer do młodszej o ponad dwie dekady Bianki. Prezenter nie omieszkał przy tym uderzyć w dramatyczne tony, gorzko żaląc się na hejt i zapewniając, że od samego początku dopytywał dziewczynę o jej wiek.
Poszła, wróciła (...) i mówi: "Tak, możesz" i daje mi numer. Po tym całym zamieszaniu odnalazłem tę dziewczynę jeszcze w tym studiu i tak face to face, przełamałem tę moją nieśmiałość i pytam: "Czy mogę zadzwonić?" "Tak, możesz". I jeszcze dodałem jedno bardzo ważne zdanie, bo czytam o sobie w kontekście tej sprawy tak obrzydliwe rzeczy, na które tak cholernie nie zasłużyłem, i jest mi tak zaje*iście przykro z tego powodu. Zapytałem: "Przepraszam bardzo, tylko tak dla mojej informacji. A ile masz lat?" Odpowiedziała, że 20. Nie zrobiło to na mnie żadnego wrażenia - rzucił w wywiadzie.
Co ciekawe, te rewelacje kompletnie nie pokrywają się z tym, co Filip wygadywał kilka tygodni wcześniej. Udzielając na początku maja wywiadu Małgorzacie Rozenek, 41-latek z rozbrajającą szczerością wypalił, że na początku znajomości w ogóle nie zapytał nastolatki o wiek (co zresztą wywołało widoczną konsternację u "Perfekcyjnej"). Dopiero po chwili zaczął nerwowo ratować sytuację, mówiąc, że "później" jednak to zrobił.
Mało tego, w jeszcze innym wywiadzie, udzielonym reporterowi Kozaczka, Filip nie mówił żadnej "nieśmiałości", braku odwagi czy pośrednictwie Małgorzaty Ohme.
Poznałem moją dziewczynę, kiedy nagrywałem mój pierwszy podcast. Ona jest producentką podcastów (...). Wchodząc do studia, od razu zapytałem: "Kto to jest?" i poprosiłem o numer. No i dostałem. Bo tak to się dzieje w życiu. Tak się dzieje u ludzi. Nie jest to dla mnie nic zaskakującego. Potem się okazało, że mieszkamy blisko siebie, że jesteśmy sąsiadami... Poszliśmy na kolację, tak robią ludzie – przekonywał wówczas.
Jak widać, pamięć celebryty bywa niezwykle elastyczna.