Wygląda na to, że nadchodząca książka brata księżnej Diany będzie dla rodziny królewskiej kolejną próbą wyjścia z twarzą z wizerunkowego kryzysu. Charles Spencer stwierdził publicznie, jakoby król Karol III po śmierci eksżony powiedział, że "szybko o niej zapomną". Doczekał się nawet reakcji ze strony Pałacu, co jest akurat dość zaskakujące, bo ten rzadko reaguje na podobne głosy.
Choć z zasady nie komentujemy książek, Jego Królewska Mość ma świadomość, że ból po stracie siostry może przyćmić rozum, wpłynąć na osąd i zabarwić wspomnienia w sposób, którego inni nie dostrzegają, nawet wiele lat po takiej stracie.
Brat Diany podtrzymuje to, co mówił o królu Karolu III
Jeśli myśleliście, że po reakcji Pałacu brat Diany wycofa się z tych słów, to byliście w błędzie. Tym razem w ramach promocji książki "Swan Song: Diana, My Sister" Charles zawędrował do studia BBC, gdzie w rozmowie z Laurą Kuenssberg podtrzymał wszystko, co do tej pory powiedział. Mało tego - uroczyście przyrzeka, że to, co ujawnił, jest zgodne z prawdą.
Mogę wam przysiąc tu i teraz, że to są dokładne słowa, które wówczas padły.
WIDEOWPADKA na koncercie The Pussycat Dolls w Warszawie. Nicole nie było na scenie przez pół piosenki! (WIDEO)
Gdy padło pytanie, czy ma na to jakieś dowody, brat Diany stwierdził:
Wspominałem o tym rodzinie i przyjaciołom, bo było to tak potworne. Rozmawiałem telefonicznie z królem Karolem raptem dwa razy na różnych etapach życia. Byłem bardzo wyczulony na to, co mówił i dokładnie takie słowa padły, przyrzekam. Dokładnie to powiedział. Nie słyszę zresztą, żeby się tego wypierał.
Co więcej, Charles wspomina, jakoby podczas ich rozmowy Karol miał dostać napadu szału. Powodem miała być jego sugestia, że William i Harry nie powinni pojawić się na pogrzebie matki. Rozsierdzony monarcha miał wyrzucić z siebie potok słów, po czym padły właśnie słowa, o których dziś mówi cały świat.
Nagle się zatrzymał i pomyślałem, o, teraz się ogarnie i powie coś bardziej adekwatnego do sytuacji. A potem padło właśnie: "Szybko o niej zapomnimy".
Brat Diany twierdzi, że był zszokowany słowami Karola i po prostu się rozłączył. Ostatecznie William i Harry pojawili się na pogrzebie mamy, a Charles i Karol szli nieopodal siebie, jak gdyby nic się nie stało.
Której ze stron wierzycie?