Choć oficjalnie ślub pary zapowiadany był dopiero na koniec września, najnowsze relacje opublikowane w mediach społecznościowych wywołały spore zamieszanie wśród internautów. Filip Chajzer zamieścił na swoim profilu zdjęcie elegancko nakrytego stołu, na którym uwagę natychmiast przyciągała winietka z napisem "Bianka Chajzer". Do fotografii dołączono jednoznacznie brzmiący podpis "Witamy w rodzinie". W sieci błyskawicznie ruszyła lawina domysłów, a fani zaczęli zachodzić w głowę, czy para nie zdecydowała się przypadkiem na cichą uroczystość bez rozgłosu.
Ukochana Filipa Chajzera w gronie przyjaciół
Oliwy do ognia dolała kolejna relacja z weekendowego wyjścia, na której widać dziennikarza szeroko uśmiechniętego w otoczeniu bliskich i dzieci. Do pamiątkowej fotografii dodano krótki opis "celebration" [celebracja], a w tle pobrzmiewał kultowy imprezowy hit. Wykwintne menu i podniosła atmosfera sprawiły, że obserwatorzy nie mieli wątpliwości, że w gronie jego najbliższych dochodzi do wyjątkowego świętowania.
WIDEOŻabson nie chce dawać kilku koncertów dziennie. "Gram 100% live i nie używam żadnego playbacku" (WIDEO)
Filip Chajzer zdradza, czy wziął już ślub
Czy zatem zakochani są już oficjalnie po słowie i zrezygnowali z hucznej wrześniowej ceremonii? Filip Chajzer postanowił uciąć wszelkie plotki i precyzyjnie wyjaśnił, skąd na eleganckim stole wzięła się karteczka z nowym nazwiskiem jego partnerki. Jak się okazuje, tajemnicze zamieszanie to efekt przemiłego gestu ze strony bliskiej osoby:
Byliśmy wczoraj gośćmi naszej przyjaciółki na chrzcinach. Ola nie za bardzo miała pojęcie, jak ma na nazwisko moja wspaniała narzeczona, tak więc priori powiększyła rodzinę Chajzer. Uznaliśmy z rodzicami i siostrą, że komponuje się wspaniale - wyznał prezenter na Instagramie.
Kiedy odbędzie się uroczystość?
Jak się okazało, winietka z nazwiskiem "Bianka Chajzer" była jedynie ciepłym i symbolicznym gestem ze strony przyjaciółki, która w ten prosty sposób chciała oficjalnie powitać ukochaną dziennikarza w gronie bliskich. Fani mogą więc odetchnąć z ulgą - do żadnego tajemniczego ślubu przed czasem nie doszło. Właściwa uroczystość zaplanowana na koniec września wciąż przed nami.
Myślicie, że Filip chciał z premedytacją wywołać zamieszanie wokół siebie?