George Clooney i piękna Amal zadają szyku na Złotych Globach. Aktor narzekał na Polskę w wywiadzie przed galą
Na czerwonym dywanie przed ceremonią rozdania tegorocznych Złotych Globów nie mogło zabraknąć George'a i Amal Clooneyów. Para zachwyciła elegancją, a żona aktora jak zwykle była uosobieniem klasy i wdzięku. Co do George'a, to ma u nas przechlapane za narzekanie na Polskę...
George Clooney i jego żona Amal Clooney po raz kolejny byli ozdobą czerwonego dywanu. Para pojawiła się na ceremonii wręczenia Złotych Globów, ale nie tylko po to, aby wdzięczyć się do fotoreporterów - gwiazdor był nominowany w kategorii "Najlepszy aktor - musical albo komedia" za rolę w filmie "Jay Kelly". W udziale przypadło mu też wręczanie statuetki za najlepszą rolę męską w dramacie telewizyjnym, co zaowocowało niezwykłym spotkaniem. Zwyciężył bowiem dawny kolega Clooneya z planu "Ostrego dyżuru" - Noah Wyle za rolę w serialu "The Pitt".
Pierwsze skrzypce na czerwonym dywanie grała oczywiście Amal Clooney, która pojawiła się w dopasowanej kreacji od Balmain. Małżonka aktora nie towarzyszyła mu podczas ostatniej wizyty w Polsce, ale może to i dobrze, bo ten najwyraźniej nie wspomina jej najlepiej. W wywiadzie udzielonym "W Magazine", który ukazał się na kilka dni przed Złotymi Globami, George utyskiwał, że "utknął w Polsce" i jedyne, co mógł obejrzeć w telewizji po angielsku, to był reality-show.
Gdzie to ja byłem...? Kilka tygodni temu poleciałem do Polski na robotę, żeby wygłosić przemówienie i jedyna rzecz, która była po angielsku w telewizji, to był program o nazwie "Below Deck", więc obejrzałem go. Utknąłem w Polsce czekając na to przemówienie, więc obejrzałem jakieś 4 godziny tego "Below Deck"
Zobaczcie George'a i Amal na czerwonym dywanie Złotych Globów. Robią wrażenie?