Hakiel wciąż uważa, że wyrzucono go z "TzG" przez Cichopek: "Dostałem informację, że Kasia wraca do Polsatu i moja osoba NIE LEŻY"
Marcin Hakiel w głośnej rozmowie z Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim ujawnił, dlaczego nie powrócił do programu "Taniec z Gwiazdami". W tle ponownie pojawia się postać Kasi Cichopek.
Marcinowi Hakielowi wyraźnie zebrało się ostatnio na zwierzenia. Najpierw tancerz był gościem w podcaście Kozaczka, gdzie otworzył się na temat rozstania z Katarzyną Cichopek, do którego doszło przed czterema laty. Teraz temat pierwszego małżeństwa celebryty oraz kulis jego rozpadu powrócił niczym bumerang przy okazji rozmowy z Kubą Wojewódzkim i Pawłem Kędzierskim. Tym razem towarzyszyła mu Paulina Smaszcz - eksżona męża jego byłej małżonki.
Hakiel jak na spowiedzi wyliczał powody, przez które jego zdaniem małżeństwo z Kasią przeszło do historii. Główną przyczyną miała być rzekoma niewierność Cichopek, o którą ją podejrzewał na długo przed ostatecznym rozstaniem. Tancerz wspomniał o konieczności skorzystania z usług prywatnego detektywa. Wyjawił też, jaki był ostateczny dowód, który utwierdził go w przekonaniu, że to koniec jego małżeństwa.
Jak wyglądało pierwsze spotkanie Serowskiej z dziećmi Hakiela? Dominika ujawnia: "Hela lubi ze mną rozmawiać"
Rozmowa z Hakielem i Smaszcz szybko skupiła się na wpływie rozstań z byłymi partnerami na ich kariery. Kluczową częścią dyskusji były kulisy jego odejścia z "Tańca z Gwiazdami". W podcaście "WojewódzkiKędzierski" ukochany Dominiki Serowskiej stwierdził, że sprawa ma więcej wspólnego z jego życiem osobistym niż zawodowym. Przypomnijmy, że ostatni raz Hakiel pojawił się na parkiecie "TzG" u boku Dagmary Kaźmierskiej. Ich "taniec" był bardzo nisko oceniany przez jury.
Myśmy tam nie do końca tańczyli z Dagmarą. Nasz ostatni wykon był bardziej chodzony niż tańczony, ale takie były realia. Z drugiej strony, ludzie chyba chcieli kogoś takiego. Chcieli kogoś, kto miał trochę dystansu. Później był ten skandal. Mnie się wydaje, że to nie było przypadkowe, że akurat wtedy to nagle wyszło, że miała takie zarzuty. Ja podchodzę do tego, że okej, miała takie zarzuty, ale ja nie jestem ani sędzią, ani jurorem - mówił Hakiel.
Utarło się, że od tamtej pory Hakiel nie wystąpił ponownie w programie z powodu swojej byłej żony, która obecnie jest gwiazdą Polsatu.
Wisi w przestrzeni publicznej - wkładany ci w usta - zarzut, że ty dzięki Katarzynie nie pracujesz w "Tańcu z Gwiazdami". Cholernie mocny zarzut, obroń go. Kto ci to zakomunikował, że nie masz wątpliwości? - zapytał Wojewódzki.
Hakiel twierdzi, że początkowo faktycznie miał wystąpić w kolejnej edycji tanecznego show.
Po tym, jak dostałem informację, że nasza para rezygnuje z wyścigu o wygranie tamtej edycji - kalkulacje były takie, że raczej finał był dla Dagmary - (…) dostałem wtedy informację, że jestem brany pod uwagę w kolejnej edycji, chociaż sygnalizowałem, że wolałbym jednak wziąć udział jako juror. Były różne rozmowy - mówił.
Później jednak miał dostać informację, że do stacji wraca jego eksżona. A to ponoć było już przeszkodą co do jego dalszego udziału w "TzG".
Później, przed kolejną edycją, dostałem informację, że "no słuchaj Marcin, Kasia wraca do Polsatu, no i gdzieś tam moja osoba nie leży" - ciągnął tancerz. Zostało mi to powiedziane, choć nie pamiętam dokładnie słów. W sumie byłem wdzięczny i podziękowałem, bo czekałem, czy będę w tej edycji, czy nie. Wcześniej mi mówili, że będę, ale byłem wdzięczny, że ktoś wykonał ten telefon, bo wiem, jak show-biznes wygląda.
Marcin zapewnił, że obecność byłej żony w Polsacie nie stanowiłaby dla niego żadnego problemu.
Dla mnie to jest całkowicie obojętne. Nawet jakbym miał być gościem w jakimś programie, gdzie ona jest prowadzącą, to - nie chcę brzydko powiedzieć - ale gdzieś mi koło tylnej części ciała lata. Przyczyny zawodowe czy osobiste? - zastanawiał się.
Wtedy do rozmowy wtrąciła się "kobieta-petarda".
Odmawiałam trzy razy. Jeśli z Marcinem, zgadzam się natychmiast. Nie wiem, co Marcin na to. - zapewniła.
42-latek stwierdził wówczas, że jest pewien argument przeciwko ich wspólnemu występowi.
Tu jest trochę konflikt wzrostowy - zauważył. Paulina jest ode mnie wyższa, więc byłoby ciężko. Kiedyś dostałem propozycję na Instagramie, żeby reklamować firmę, która produkuje buty z niewidzialnym koturnem.
Chcielibyście zobaczyć ich wspólnie na parkiecie "Tańca z Gwiazdami"?