Hanna Lis walczy w sądzie z kobietą, która ją okradła: "Śmieje mi się w twarz"
Hanna Lis w emocjonalnym poście na Instagramie ujawniła, że jej sądowa batalia przeciwko kobiecie, która miała ukraść jej cenne rodzinne pamiątki, nadal trwa. "Śmieje mi się w twarz podczas rozpraw" - relacjonuje dziennikarka.
W 2023 r. Hanna Lis padła ofiarą kradzieży przez osobę, której ufała. W mediach społecznościowych opisała, jak jej domowa pomoc skradła cenne rodzinne biżuterie po zmarłych członkach rodziny, które miały dla niej ogromną wartość sentymentalną.P
Pani sprzątająca ograbiła mnie z moich pamiątek rodzinnych. Ukradła i sprzedała rodzinną biżuterię do lombardu - napisała wtedy na Instagramie.
Sprawa nadal znajduje się w sądzie, a dziennikarka regularnie spotyka się z oskarżoną.
Najśmieszniejsze jest to, że spędziła pół dnia w areszcie i... pomimo tego, że przyznała się do części zarzutów kradzieży, wyszła sobie spokojnie na wolność i dalej "pracuje" - wyznała dziennikarka.
Hanna Lis o życiu w Hiszpanii. Zapytaliśmy ją, gdzie jest taniej? "Ceny w Polsce są kosmiczne"
ZOBACZ TEŻ: RZADKI WIDOK: Hanna Lis pozuje na tle choinki z DOROSŁYMI CÓRKAMI. Podobne do sławnej mamy? (FOTO)
Hanna Lis walczy w sądzie ze złodziejką
Hanna Lis apeluje o ostrożność przy wyborze osób wpuszczanych do domów i zaleca domaganie się zaświadczeń o niekaralności. Uważa, że choć kary mogą być symboliczne, to pozostawią ślad w rejestrze karnym.
Zawsze domagajcie się zaświadczenia o niekaralności! Bo choć kara dla "mojej" złodziejki będzie zapewne znikoma, to jednak jej nazwisko już będzie w rejestrze - dodała.
Dziennikarka wciąż czeka na zakończenie procesu i ma nadzieję, że sprawiedliwość zostanie wymierzona.
Trwa sprawa w sądzie. Podczas rozpraw śmieje mi się w twarz - podsumowała gorzko.