Dziś widok księcia żeniącego się z aktorką, trenerką czy wykształconą mieszczanką nikogo już nie dziwi. Jednak na przełomie lat 50. i 60. w europejskich rodach królewskich obowiązywała jedna zasada: błękitna krew szuka błękitnej krwi. Gdy w 1959 roku młodziutki (wówczas jeszcze książę) Harald pojawił się na imprezie u znajomego, nie spodziewał się, że jego serce skradnie Sonja Haraldsen – skromna studentka i absolwentka szkoły krawieckiej, której rodzice prowadzili sklep odzieżowy w Oslo.
Harald V groził rezygnacją z tronu dla miłości życia
Iskrzyło od pierwszej chwili, ale dla norweskiej monarchii ten romans brzmiał jak najgorszy koszmar! Gdy monarcha – król Olaf V – dowiedział się o wielkim uczuciu syna, nie było mowy o błogosławieństwie. Pałac panicznie bał się kryzysu konstytucyjnego i powtórki z brytyjskiego skandalu abdykacyjnego. Co zrobili zakochani? Zeszli do podziemia.
ZOBACZ TAKŻE: Harry i Meghan wydali FORTUNĘ na wynajem prywatnego odrzutowca. Na 10 godzin lotu potrzebowali dwóch łazienek i PIĘCIU ŁÓŻEK
Przez niemal dekadę spotykali się w ścisłej tajemnicy, a dom rodzinny Sonji stał się ich prywatną twierdzą. W międzyczasie dwór robił wszystko, by wyswatać Haralda z "odpowiednimi" kandydatkami – w kuluarach wymieniano m.in. greckie księżniczki czy brytyjską arystokrację.
WIDEOKsiążę Lubomirski nie mógłby być z kobietą, która nie pracuje" Nie rozumiem, że ktoś chce funkcjonować, nie chcąc czegoś robić
Harald był jednak absolutnie nieugięty i konsekwentnie odrzucał matrymonialne zalecenia Pałacu. Lata mijały, a presja rosła. W końcu 30-letni Harald postanowił zagrać w otwarte karty i postawił ojcu oraz rządowi brutalne ultimatum: Jeśli nie dostanie zgody na ślub z Sonją, nigdy nie ożeni się z żadną inną kobietą. A to oznaczało jedno: koniec dynastii i potężny kryzys w Norwegii!
ZOBACZ TAKŻE: Księżna Mette-Marit PRZERYWA rekonwalescencję. Pokazała się publicznie pierwszy raz po PRZESZCZEPIE PŁUC (FOTO)
Gdy król Olaf V zdał sobie sprawę, że syn nie żartuje i naprawdę woli zrezygnować z korony niż z ukochanej, uległ. Po 9 latach ukrywania się w cieniu, w marcu 1968 roku oficjalnie ogłoszono zaręczyny. 29 sierpnia tego samego roku w katedrze w Oslo Sonja i Harald w końcu stanęli na ślubnym kobiercu. Choć przeciwnicy wróżyli upadek monarchii, stało się coś dokładnie odwrotnego – Norwegowie pokochali Sonję za jej klasę, autentyczność i empatię.
Niedaleko pada jabłko od jabłoni! Dzieci poszły w ich ślady
Co ciekawe, historia zatoczyła koło! Harald i Sonja najwyraźniej zaszczepili swoim dzieciom wiarę w to, że w miłości nie ma miejsca na dworskie kalkulacje. Ich syn, następca tronu książę Haakon, wywołał prawdziwe trzęsienie ziemi, gdy związał się z Mette-Marit – samotną matką z osobliwą przeszłością. Z kolei jego siostra, księżniczka Märtha Louise, najpierw poślubiła kontrowersyjnego pisarza Ariego Behna, a niedawno stanęła na ślubnym kobiercu z amerykańskim szamanem Durekiem Verrettem.