To koniec wielkiej miłości. Jolanta Ogar, polska wicemistrzyni olimpijska w żeglarstwie, poinformowała na Instagramie, że jej małżeństwo z reżyserką Esperanzą Hill to już oficjalnie przeszłość. Panie, które jeszcze niedawno uchodziły za jedną z najbardziej zgranych par w polskim sporcie, wzięły cichy rozwód.
Od dłuższego czasu jestem już po rozwodzie. Nie wszystko w życiu kończy się tak, jak sobie wyobrażaliśmy, ale każdy koniec czegoś nas uczy. Z szacunku do wspólnych lat i przede wszystkim do mojej byłej żony, nie chcę wracać do tego, co było. Zostawiam przeszłość z wdzięcznością i idę dalej. Życzę jej z całego serca spokoju, szczęścia i wszystkiego, co najlepsze – napisała Jolanta.
Niektóre rozdziały kończą się po cichu. Z szacunkiem, wdzięcznością i spokojem. Czas iść dalej - dodała sportowczyni.
WIDEOTYLKO NA PUDELKU: Spędziliśmy dzień z Nataszą Urbańską na festiwalu w Sopocie (WIDEO)
Historia miłości Jolanty Ogar i jej żony
Przypomnijmy, że uczucie między Polką a wybraną przez nią reżyserką wybuchło na urokliwej Majorce. Szybko stało się jasne, że to coś więcej niż wakacyjny romans – w 2018 roku sportsmenka i jej ukochana stanęły na ślubnym kobiercu w Hiszpanii, gdzie sformalizowały swój związek.
O Jolancie zrobiło się wyjątkowo głośno w 2021 r., kiedy to wraz z Agnieszką Skrzypulec wywalczyła dla Polski srebrny medal na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio w klasie 470. Świętując sukces, Ogar-Hill nie ukrywała dumy ze swojej rodziny i chętnie opowiadała o partnerce w mediach. Zaledwie parę miesięcy po olimpijskim triumfie na świat przyszła ich córeczka. Dziewczynka otrzymała neutralne płciowo imię Hunter Nadzieja – jak tłumaczyły wówczas świeżo upieczone mamy, drugie imię miało być symbolem nadziei na większą tolerancję i akceptację.
Choć w mediach społecznościowych chętnie dzieliły się kadrami z rodzinnego życia, ich relacja nie przetrwała próby czasu. Żeglarka postanowiła uciąć wszelkie spekulacje i wydała oficjalne oświadczenie na Instagramie.