"Hotel Paradise": szarmancki Artur próbuje załagodzić napięcie po sprzeczce z Dominiką: "CHODŹ TU, PASKUDO"

W kolejnym odcinku show nie obyło się bez dramatów. Jedna z uczestniczek kompletnie zmieniła bowiem dotychczasowe pary.

Sprzeczka Artura i Dominiki w kolejnym odcinku "Hotelu Paradise"Sprzeczka Artura i Dominiki w kolejnym odcinku "Hotelu Paradise"
Źródło zdjęć: © Instagram @hotelparadise.tvn7

Kolejny odcinek Hotelu Paradise rozpoczął się szczególnie emocjonującą. Monika otrzymała bowiem tajemniczy list, który miał kompletnie odmienić losy uczestników rywalizacji - Ale będzie gnój, ja p*erdole - dało się słyszeć wśród mieszkańców hotelu na Bali.

Pomyślałam, że będę miała możliwość zamiany par i szczerze ucieszył mnie ten fakt - przewidywała Monika.

Póki co niczego nieświadomi uczestnicy mieli szansę nacieszyć się obecnym stanem rzeczy. Z tej możliwości skorzystał Kamil - uczestnik dosłownie nie odstępował Julii na krok, uniemożliwiając jej tym samym integrację z innymi.

Będziesz jeszcze mieć 28 dni do finału, żeby ją poznać. Jak zostaniesz - tłumaczył koleżankom.

A sugerujesz inaczej Kamil? - dopytywała kąśliwe Sonia

Twierdząca odpowiedź okazała się dla uczestniczki sygnałem do ataku - Jesteś tak żenujący i żałosny, zejdź mi z oczu - grzmiała.

W międzyczasie Monika i Magda spiskowały w jednej z sypialni, reszta uczestników beztrosko imprezowała za to na basenie. Sielankę przerwała jednak prywatna rozmowa Dominiki i Artura. Mężczyzna miał do wybranki wyraźne pretensje o jej zażyłość z Bartkiem.

Nie będzie tak, że będziesz sobie wybierała między mną a Bartkiem i tworzyła trójkąt. Ja nie będę kogoś alternatywą. Widzę, że czujesz do Bartka jakąś namiętność - mówił zirytowany.

Dominika była wyraźnie zdezorientowana pretensjami partnera, szybko więc zapewniła go o swoich szczerych intencjach.

W życiu nie powiedziałam Bartkowi, że ma u mnie szanse. Kiedy jest Artur, nie widzę Bartka kompletnie - zarzekała się.

Jej tłumaczenia nie uspokoiły jednak Artura. Rozgniewany uczestnik pospiesznie odpalił więc papierosa od palnika w kuchence i wyszedł na zewnątrz. Po chwili dołączył do niego główny bohater zamieszania, Bartek - Ja nie mam zamiaru być pie**olonym trójkątem. Ty jesteś konkretny facet, ja jestem konkretny facet. Oboje nie chcemy tego - żalił się koledze.

Tymczasem Dominika wypłakiwała się dziewczynom w łazience.

Mam tego dosyć. Wciskanie teraz akcji, że ja jestem k*rwa dwulicowa - łkała.

Dominika i Artur kontynuowali swoją sprzeczkę również w nocy. Nazajutrz ich nastroje nie były więc najlepsze: Krzyki w moją stronę i jakaś taka agresja dużo zmieniły. To nie jest dla mnie, nie mogę żyć z osobą agresywną - przyznała przed kamerami Dominika.

Nie dam sobie wcisnąć, że robię coś złego - mówiła koleżankom.

Po chwili do łazienki wszedł Artur i kulturalnie poprosił dziewczyny o "nierąbanie mu d*py". Dominika kiepsko znosiła całą sytuację, mogła jednak liczyć na wsparcie Moniki - Jestem w szoku, że tak się zaparł jak żaba mułu. On się chyba bardzo boi, że ktoś go zrobi w ch*ja - Monika

Tymczasem okazało się, że Magda ma już kompletnie dość swojego partnera, Bartka - Nie chcę, żeby mnie tulił jak się odwracam - wyznała Soni.

Bartek był jednak nieco innego zdania - Za*ebiscie mi się z nią tańczyło, taki mamy swój styl k*rwa, pasujący nie - relacjonował towarzyszowi nad basenem.

Uwierz mi Sonia, jak mi się podoba facet, to sama chce go pocałować, wzrokiem się wymienić, a ja na niego nawet nie chcę patrzeć - żaliła się Magda.

Czarne chmury ponownie zawitały również do pokoju Dominiki i Artura - Chcę porozmawiać, ale jest we mnie tyle emocji, że wolę jeszcze pomyśleć - przyznała dziewczyna.

Chodź tu, paskudo - kusił partnerkę czarujący Artur, na co ta zareagowała płaczem. Uczestnik postanowił więc opuścić pokój, by dać wybrance nieco przestrzeni.

Ja już to wszystko z dystansem traktuje. Jak mam z kimś być, to musi być zdrowy związek - przyznał stanowczo.

Tymczasem Monika szykowała się do kompletnego zburzenia dotychczasowych relacji między mieszkańcami hotelu. Podczas spotkania z Klaudią El Dursi okazało się bowiem, że może na nowo połączyć uczestników w pary.

Wydaje mi się, że to jest dobry moment, aby całkowicie na nowo rozdać karty. Jedni będą mogli sobie cos wyjaśnić, inni docenią to, co mieli - skomentowała.

I tak Magda została połączona z Ivanem, Bartek z Anią, Sonia z Kamilem, natomiast Julia z Arturem. Monika dla samej siebie wybrała Roberta. Jej decyzją Dominika pozostała za to singielką.

Chciałabym dać Dominice chwilę na refleksję, biorąc pod uwagę, że nie czuje się tutaj w tym momencie dobrze - wyjaśniła prowadzącej.

Niespodziewanie okazało się, że Artur i Dominika doszli do porozumienia i nieświadomi, że koleżanka wkrótce zrujnuje ich sielankę, tulili się do siebie.

Po chwili do uczestników dołączyła Monika i ogłosiła stworzone przez siebie pary.

Zdecydowanie najbardziej niezadowolona z jej decyzji okazała się Sonia.

Nie prowokuj mnie Kamil. Jezus Maria ja z nim nie wytrzymam - narzekała.

Domi, mam nadzieję, że może doceni i zrozumie, że jesteś świetną kobietą, że zasługujesz na wszystko - wytłumaczyła Dominice Monika.

Tymczasem dramat Soni trwał.

Ja nie mogę na niego patrzeć nawet - mówiła zapłakana Robertowi.

Mnie to nie rusza, ja się nie będę odzywał. Nie chcę tego łagodzić, nie będę nic robił - komentował jej histerię Kamil.

Niedługo potem wszystkie nowe pary (i samotna Dominika) wybrały się na kolację.

Sprytna Monika wykorzystała okazję, by wybadać swoje szanse u Roberta. Sonia postanowiła natomiast przeprosić Kamila i zaproponowała rozejm.

W trakcie rozmowy Kamil przyznał jednak, że jest w posiadaniu pewnych niewygodnych informacji na temat jej byłego partnera Roberta, co poważnie zasmuciło dziewczynę - Jedną opowieścią, mógłbym sprawić, że ta twoja bańka mydlana by pękła - zapewnił ze spokojem.

Sonia na jego wyznanie odpowiedziała nie tylko płaczem - szybko porzuciła też zamiary naprawienia ich relacji.

Jesteście ciekawi, jak uczestnicy poradzą sobie w nowych parach?

Źródło artykułu: pudelek.pl
Wybrane dla Ciebie
Aga Grzelak wygrzebała pamiętnik z "Królowej przetrwania", ale połowa to i tak utyski na Pajączkowską. "Nikt nie lubi ZADUFANYCH OSÓB"
Aga Grzelak wygrzebała pamiętnik z "Królowej przetrwania", ale połowa to i tak utyski na Pajączkowską. "Nikt nie lubi ZADUFANYCH OSÓB"
Teatr Muzyczny Capitol po śmierci  Magdaleny Majtyki ODWOŁUJE WSZYSTKIE spektakle
Teatr Muzyczny Capitol po śmierci Magdaleny Majtyki ODWOŁUJE WSZYSTKIE spektakle
Ryan Gosling i Eva Mendes pokazali się RAZEM po raz pierwszy od 10 LAT! (FOTO)
Ryan Gosling i Eva Mendes pokazali się RAZEM po raz pierwszy od 10 LAT! (FOTO)
Doda i reżyser jej koncertów kłócą się na TikToku. "Edyta Górniak zrobiła lepszy dokument i PRZEŁKNIJ TO. Nie bądź taka AGRESYWNA"
Doda i reżyser jej koncertów kłócą się na TikToku. "Edyta Górniak zrobiła lepszy dokument i PRZEŁKNIJ TO. Nie bądź taka AGRESYWNA"
Wersow ŚCIĄGNĘŁA DOCZEPY i zaprezentowała nową fryzurę. Zmiana na plus? (FOTO)
Wersow ŚCIĄGNĘŁA DOCZEPY i zaprezentowała nową fryzurę. Zmiana na plus? (FOTO)
Skolim wprowadził DWUGROSZOWE MARŻE na paliwo! "Wpadajcie i tankujcie"
Skolim wprowadził DWUGROSZOWE MARŻE na paliwo! "Wpadajcie i tankujcie"
Katarzyna Zillmann i Julia Walczak opublikowały wspólne nagranie: "Nie jesteście już razem, ale macie wspólne zobowiązania"
Katarzyna Zillmann i Julia Walczak opublikowały wspólne nagranie: "Nie jesteście już razem, ale macie wspólne zobowiązania"
Żaneta Rosińska wrzuciła nagranie z głosem "jakiegoś gościa". Internauci nie mają wątpliwości, że to Wojewódzki: "MĄŻ przemówił"
Żaneta Rosińska wrzuciła nagranie z głosem "jakiegoś gościa". Internauci nie mają wątpliwości, że to Wojewódzki: "MĄŻ przemówił"
Prokurator zabrał głos ws. śmierci Magdaleny Majtyki oraz oględzin
Prokurator zabrał głos ws. śmierci Magdaleny Majtyki oraz oględzin
Mąż zmarłej Magdaleny Majtyki także jest związany z filmem. Co o nim wiadomo?
Mąż zmarłej Magdaleny Majtyki także jest związany z filmem. Co o nim wiadomo?
Magdalena Majtyka ostatni post opublikowała ponad 3 miesiące temu. "Żegnam stary rok z wdzięcznością"
Magdalena Majtyka ostatni post opublikowała ponad 3 miesiące temu. "Żegnam stary rok z wdzięcznością"
Kamil Sipowicz wrzucił prochy Kory do jeziora i się w nim wykąpał: "Po jej śmierci byłem w strasznie dziwnym stanie"
Kamil Sipowicz wrzucił prochy Kory do jeziora i się w nim wykąpał: "Po jej śmierci byłem w strasznie dziwnym stanie"