Izabela Kuna z brutalną szczerością o swojej recepcie na udany związek: "BARDZO RZADKO SIĘ WIDZIMY"
Choć tworzą tzw. "rzymskie małżeństwo" i nigdy nie stanęli na ślubnym kobiercu, Izabela Kuna i jej mąż Marek doskonale wiedzą, jak pielęgnować wzajemne uczucie. W przerwie między wyczerpującymi treningami na sali tanecznej gwiazda udzieliła wywiadu, w którym zdradziła nietypową receptę na szczęśliwy, wieloletni związek.
W świecie rodzimego show-biznesu, gdzie związki gwiazd nierzadko rozpadają się z hukiem, relacja Izabeli Kuny i jej partnera od lat uchodzi za wzór do naśladowania. Aktorka od ponad dwóch dekad związana jest z Markiem Modzelewskim, cenionym lekarzem radiologiem, a zarazem wziętym dramaturgiem i scenarzystą.
Historia ich miłości trwa już od 2004 r., kiedy to ich drogi po raz pierwszy przecięły się przy okazji teatralnego projektu. Mimo ponad dwudziestu lat spędzonych razem para nie zdecydowała się na formalny ślub, co w niczym nie przeszkadza im w budowaniu ciepłego domu i wspólnym wychowywaniu syna Stanisława.
Zapytaliśmy Polaków, co sądzą o kinowej ekranizacji "Lalki". Są zachwyty i jedno "ale". "Wokulski ZBYT PRZYSTOJNY" (WIDEO)
Zaskakująca recepta Izy Kuny na udany związek. "Bardzo rzadko się widzimy"
Rozmawiając z dziennikarką portalu Kozaczek prosto z sali treningowej, Iza Kuna bez owijania w bawełnę wskazała, co tak naprawdę trzyma ich razem i chroni przed wypaleniem.
Moim zdaniem receptą na to, że nasz związek jest udany, jest to, że bardzo rzadko się widzimy. Naprawdę – przyznała. Marek pracuje bardzo ciężko, bo jest lekarzem, pracuje w szpitalu. A jak przychodzi ze szpitala, to pisze. Co wie cała Polska i już Europa, bo będzie miał premierę swojego spektaklu. Marek dużo pracuje też w domu, i jeśli chodzi o scenariusze i porządki domowe, jak ostatnio wyjechał za granicę, nasz syn powiedział: 'Wreszcie widzę, kto zajmuje się tym domem. Jest to tata'. Takie są fakty. Poza tym ja nie wchodzę Markowi w drogę, a on nie wchodzi mi. Ja chodzę sama do kina, mam swoje sprawy, rzadko gdzieś razem wychodzimy, kiedyś to było częściej, ale myślę, że szanujemy swoją odrębność.
Wspólna poranna kawa i szacunek do własnej przestrzeni
Podczas gdy Modzelewski dzieli dobę między szpitalne dyżury a twórcze pisanie, Kuna realizuje się na planach filmowych i treningach. Nienaruszalnym fundamentem ich dnia pozostaje jednak poranny rytuał przy kawie. To wtedy wymieniają się przemyśleniami, omawiają bieżące sprawy i po prostu cieszą się swoją obecnością.
Rano tylko pijemy razem kawę i wtedy obgadujemy wszystkie rzeczy. To jest jedna z najprzyjemniejszych chwil w moim życiu, naprawdę, że właśnie tak sobie możemy pogadać z Markiem- zdradziła.
Iza Kuna o tęsknocie i miłości w związku: "Kochanie nie jest takie wydajne jak lubienie"
Gdy reporterka zauważyła, że przy takim trybie życia małżonkowie muszą za sobą nieustannie tęsknić, gwiazda natychmiast podzieliła się głębszą refleksją nad naturą wieloletnich relacji.
Jak się jest ze sobą tyle lat... Ja go lubię bardzo. To jest dla mnie najważniejsze. Kochanie nie jest takie wydajne jak lubienie. Jak się kogoś lubi, to jest ciekawsze. Marek jest moim serdecznym kolegą i bardzo to w nim lubię. On też mnie lubi. Jest też artystą i lekarzem, co cenię, bo ma taki porządny zawód – dodała na koniec.
W Pudelku pracuję już od niemal sześciu lat. Wcześniej przez dwa lata zajmowałem się stylizowaniem. Moda zawsze była bliska memu sercu, jednak bezpośrednia styczność z show-biznesowym środowiskiem uświadomiła mi, że zdecydowanie bardziej ciągnie mnie do pisania o "stylówkach" celebrytów, niż ubierania ich. Oprócz śledzenia branżowych dram jestem na bieżąco również z nowinkami ze świata kina.