Izabella Miko przypomina, że jest rozpoznawalna w USA. "Połowa mojej FANBASE jest na świecie i w Stanach" (WIDEO)
Izabella Miko i Albert Kosiński wpuścili kamerę Pudelka na swój trening przed kolejnym odcinkiem "Tańca z Gwiazdami". Aktorka przyznała, że połowę fanów ma za granicą, co być może wpłynie na jej wynik w programie. Gdzie czuje się bardziej rozpoznawalna - w Polsce czy za oceanem?
Kolejna edycja "Tańca z Gwiazdami" ruszyła pełną parą. W 18. odsłonie show widzowie mogą podziwiać m.in. Izabellę Miko, która wyrasta na jedną z faworytek do zdobycia Kryształowej Kuli. Pierwsze dwa występy aktorki zdobyły niezłą liczbę punktów od jurorów i spotkały się z pozytywnymi opiniami widzów.
Goszcząc na treningu Izy przed kolejnym odcinkiem "TzG", reporterka Pudelka, Simona Stolicka, zapytała aktorkę, gdzie czuje się bardziej rozpoznawalna - w Polsce czy w USA.
To jest różnie. W Stanach często ludzie do mnie podchodzą i mówią: "Czekaj, czy ty byłaś na koloniach z moją kuzynką?, Czy my chodzimy razem na kurs?", muszę poczekać i powiedzieć: "No nie, znasz mnie z filmów i z telewizji". Bo ludzie często nie kojarzą mojego nazwiska, tylko twarz, a w Polsce jednak jest "Iza Miko, Iza Miko". Dawno nic tutaj nie robiłam, więc myślę że w Polsce ten młodszy widz dopiero o mnie usłyszy.
Czy Miko boi się, że popularność w USA może mieć wpływ na głosy w "Tańcu z Gwiazdami"?
Nie boję się, ale na pewno to ma wpływ. Połowa mojej fabnbase jest na świecie i w Stanach, a połowa tutaj, więc to na pewno ma wpływ (...). Ale to jest fajne, że osoby, które mnie nie kojarzą, bo jestem bardziej aktywna w Stanach niż tutaj, zapoznają się ze mną.
Czy Izabella Miko dostała zaproszenie do udziału w amerykańskim "TzG"? Jaki taniec i do jakiego utworu zaprezentuje w najbliższą niedzielę? Więcej w powyższym materiale wideo.