Natasza Urbańska wspomina początki związku z Józefowiczem: "ATAK NA MŁODĄ KOBIETĘ, która wkroczyła w związek" (WIDEO)
Natasza Urbańska świętuje w tym roku 30-lecie pracy artystycznej, a na przestrzeni trzech dekad dała się poznać rodzimej publiczności jako aktorka, wokalistka, tancerka, a nawet - przez chwilę - projektantka mody. Kariera Nataszy jest nieodłącznie związana z Teatrem Buffo, do którego trafiła przez kompletny przypadek, pojawiając się na castingu jako osoba towarzysząca przyjaciółce. W programie "Stare zdjęcia gwiazd" artystka wyznała, że szybko poczuła, że deski teatru to jej świat, choć wcześniej realizowała się jako gimnastyczka.
Zobacz także: Tak wygląda pałac Nataszy Urbańskiej i Janusza Józefowicza: zabytkowe meble, klimatyczny taras i własne kury (WIDEO)
Zawody mocno mnie demobilizowały. Nie umiałam rywalizować z dziewczynami, do tego dochodziło dojrzewanie, gdzie nie czułam się za dobrze w moim ciele. Wstydziłam się trochę tego, że jestem wyższa od dziewczyn, już taka pełniejsza, że zaczynają się kształty, a te zawody w kostiumach były obnażające... Zapominałam o tym, co mam zrobić, bo wszyscy patrzą na mnie i jest to niekomfortowe na maksa. Plus ta atmosfera rywalizacji, że te zawodniczki były "suche" - brakowało mi tam po prostu przyjaźni. (...) A w teatrze ja po raz pierwszy sama z siebie się uśmiechnęłam. To się nigdy nie wydarzyło na zawodach. (...) Znalazłam tu taką przyjemność, że jestem na scenie i ta energia i radość, którą dostawałam od artystów, którzy występowali ze mną na scenie, choć też się ich krępowałam, bo to były dla mnie wielkie gwiazdy, które dopiero co wróciły z Broadwayu
W teatrze odkryła nie tylko swoje powołanie, ale i znalazła miłość. Związek Nataszy i dyrektora Buffo, Janusza Józefowicza, od lat wywołuje ogromne emocje. I to od samego początku - para związała się, gdy reżyser był w trakcie rozwodu z Danutą, z którą miał dwójkę dzieci. To dla wielu osób było nie do zaakceptowania, a Urbańska stała się celem ataków i niewybrednych komentarzy.
Zazwyczaj w takich związkach, gdzie młodsza kobieta wkracza - on był wtedy żonaty, na etapie rozwodu, ale nikogo to nie obchodziło - w jakiś związek... Tutaj atak skumulował się na Nataszy niż na Januszu, który też zadecydował, że on chce łączyć swój świat, swoje życie, że się zakochał we mnie i że to też jest jego wybór. Że ja go nie przymuszałam do niczego. Mężczyzna jest usprawiedliwiony, biedny, nie wiedział, co się dzieje, a ona jest ta zła. Czułam taką cichą napaść na mnie i nieprzyzwolenie na tę sytuację. Wiedziałam, że to tak będzie, że muszę się przygotować na niezłą chłostę, bo tego nie wybacza się młodym dziewczynom. A że się zakochałam, to mózg mi odjęło i co miałam zrobić. Było to przyciąganie i odnaleźliśmy siebie, mimo różnicy wieku, która - jak się okazuje - nie jest przeszkodą, dopełniamy się i przez te lata wspieramy się i budujemy ten związek wspólnie
Jak wspomina "skandal", który wywołał jej słynny już teledysk do utworu "Rolowanie"? Czy jej córka pójdzie w ślady sławnej mamy? Czego możemy spodziewać się po jej kolejnym muzycznym projekcie? Odpowiedzi na te pytania i wiele więcej w pełnym odcinku "Starych zdjęć gwiazd" z Nataszą Urbańską - zobaczcie powyższy materiał!
Zobacz także: Córka Janusza Józefowicza i Nataszy Urbańskiej ma już 17 lat. Kalina to cała mama? (FOTO)
Dziennikarz, bloger, komentator show-biznesowy, aktywista. Autor popularnego cyklu #ZORIENTOWANI