Jakub Rzeźniczak pozuje po operacji nosa i odpowiada na komentarz "życzliwej" internautki: "Miałam nadzieję, że KTOŚ CI WALNĄŁ" (FOTO)

Jakub Rzeźniczak uspokoił fanów, tłumacząc, z jakich powodów wylądował w szpitalnym łóżku z twarzą pokrytą opatrunkami. Niestety nie wszyscy internauci życzyli piłkarzowi rychłego powrotu do zdrowia.

Jakub Rzeźniczak chwali się nosem w opatrunkachJakub Rzeźniczak chwali się nosem w opatrunkach
Źródło zdjęć: © fot. Facebook

Kolejne dni mijają, a Jakub Rzeźniczak nadal robi, co może, żeby publika nie zapomniała o nim i jego ukochanej Paulince Nowickiej. Niedawno piłkarz pochwalił się ujęciami z prywatnej kliniki, na których mogliśmy dostrzec jego twarz pokrytą bandażami. Jasne stało się, że piłkarz przeszedł operację nosa. Fani wciąż domagali się jednak szczegółowych wyjaśnień, jak doszło do nieszczęśliwego wypadku.

W środowy wieczór Rzeźniczak wrzucił do sieci kolejną fotę pokiereszowanego nosa i fioletowych sińców wymalowanych pod oczami. W sekcji komentarzy sportowiec wytłumaczył, że poddanie się zabiegowi nie było bezpośrednim wynikiem kolizji nosa z piłką. Operacja była wcześniej zaplanowana i miała na celu poprawić jego wydolność na boisku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Konflikt Smaszcz i Janachowskiej oraz Anna Wendzikowska zaprasza na kakao

Jak mówią, sport to zdrowie. W ostatniej rundzie już po raz czwarty w swoim życiu doznałem złamania nosa podczas boiskowych zmagań. Przerwa w rozgrywkach to doskonały moment, by wyprostować, co zostało skrzywione. (…) W styczniu wydolność powinna pójść do góry.

[Mój nos] lekko był skrzywiony, więc naprostowali, plus przegroda. Generalnie dla lepszego oddychania na boisku teraz zrobiłem, bo plastyki podczas grania to nie warto - śmieszkował Rzeźniczak, odpowiadając przejętym jego stanem internautom.

Nie wszyscy jednak byli szczególnie zmartwieni faktem, że Rzeźniczak nie jest na ten moment w szczytowej formie.

Miałam nadzieję, że ktoś ci w nos walnął - naskrobała jedna z użytkowniczek Facebooka.

Piłkarz zapewnił, że jak do tej pory sprawnie unika ciosów ewentualnych agresorów.

Jeszcze się nie zdarzyło - odpisał na nieprzyjemny komentarz.

Jakub Rzeźniczak
Jakub Rzeźniczak © fot. Facebook
Jakub Rzeźniczak
Jakub Rzeźniczak © fot. Facebook
Jakub Rzeźniczak
Jakub Rzeźniczak © fot. Facebook
R
Jakub Rzeźniczak © fot. Facebook
Jakub Rzeźniczak
Jakub Rzeźniczak © fot. Instagram
Jakub Rzeźniczak
Jakub Rzeźniczak © fot. Instagram
Jakub Rzeźniczak
Jakub Rzeźniczak © fot. Instagram
Jakub Rzeźniczak
Jakub Rzeźniczak © fot. Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą