Joanna Moro weszła do lodowatej wody w sukni balowej. "Nie gram tu odwagi". Przesada? (ZDJĘCIA)
Zanurzenie w lodowatej wodzie to dla niej żadna nowość, ale tym razem Joanna Moro poszła o krok dalej. Aktorka zaskoczyła fanów nagraniem, na którym morsuje… w wieczorowej sukience.
Joanna Moro morsuje w sukience
Joanna Moro od lat udowadnia, że zima wcale nie musi oznaczać spadku formy. Aktorka jest zapaloną fanką morsowania, które traktuje nie tylko jako sposób na utrzymanie kondycji, lecz także trening charakteru i receptę na przetrwanie chłodniejszych miesięcy. Swoją pasją regularnie dzieli się w mediach społecznościowych, pokazując, że niskie temperatury działają na nią wyjątkowo mobilizująco.
ZOBACZ: Joanna Moro ZRZUCIŁA UBRANIA na plaży i wskoczyła do lodowatej wody: "To się nazywa szczęście"
Szczególnym momentem było świętowanie 40. urodzin. Zamiast tradycyjnego przyjęcia Moro wybrała poranne zanurzenie w Wiśle. Towarzyszyli jej dziennikarze "Pytania na Śniadanie", a sama kąpiel w lodowatej rzece stała się dla aktorki symbolicznym i niezapomnianym doświadczeniem. Co więcej, z morsowania nie zrezygnowała nawet w ciąży, wielokrotnie podkreślając, że ruch i hartowanie organizmu są dla niej ważne niezależnie od okoliczności.
W piątek na profilu gwiazdy "Blondynki" pojawiło się zaskakujące nagranie. Choć widok aktorki zanurzonej w lodowatej wodzie nikogo już nie dziwi, uwagę przykuwał jej strój. Tym razem zdecydowała się bowiem na morsowanie w… wieczorowej sukni.
W dalszej części wpisu wyjaśniła, że to jedynie ujęcie z planu zdjęciowego. Pozostaje więc pytanie, czy produkcja była świadoma jej zamiłowania do morsowania… Innej aktorce z pewnością trudno byłoby odegrać taką scenę.