Julia Dybowska wystawia na pierwszy plan ULTRASZCZUPŁE nogi, a fani drżą o jej zdrowie: "Skóra, kości, żyły..." (ZDJĘCIA)
Julia Dybowska pochwaliła się kolejną porcją wakacyjnych zdjęć. Tym razem przebywająca w Monako "polska Barbie" zapozowała w kusej spódniczce i skąpym topie na tle jachtu. Uwagę internautów po raz kolejny przykuła jednak nie bajkowa sceneria, a jej bardzo szczupła sylwetka.
Julia Dybowska wystawia na pierwszy plan ULTRASZCZUPŁE nogi, a fani drżą o jej zdrowie: "Skóra, kości, żyły..." (ZDJĘCIA)
Julia Dybowska zyskała rozpoznawalność za sprawą luksusowego życia pełnego egzotycznych podróży, designerskich torebek i ekstremalnie drogiej biżuterii. Oprócz tego zasłynęła spektakularnymi metamorfozami (operacjami plastycznymi). Na wszystko to może sobie pozwolić dzięki "uprzejmości" teherańskiego miliardera Roberta Tchenguiza, którego sobie przygruchała.
Influencerka regularnie prezentuje w mediach społecznościowych swoją opływającą w dostatki codzienność. Śledząc jej instagramowe posty, można wywnioskować, że jest na niekończących się wakacjach.
Aktualnie Dybowska znowu pochłonięta wczasowaniem się. We wtorek 34-latka zamieściła serię zdjęć dokumentujących jej wyprawę do mekki bogaczy, czyli Monako. Celebrytka zaprezentowała się w kusej spódnicy i błękitnym, wiązanym topie, pozując na tle jachtu. Na pierwszy plan wystawiła torebkę od Chanel za 30 tysięcy złotych.
Choć sceneria robiła wrażenie, internauci ponownie skupili się przede wszystkim na wyglądzie influencerki. Już od dłuższego czasu pod jej zdjęciami pojawiają się komentarze dotyczące bardzo szczupłej sylwetki. Tak było i tym razem. Pod najnowszymi fotografiami szybko zaroiło się od wpisów zaniepokojonych obserwatorów.
Myślę, że kobieta ma problem i to duży; Skóra, kości, żyły... to jest bardzo poważna choroba, nierzadko śmiertelna... aż żal, że nikt z pani otoczenia tego nie widzi i nie próbuje pomóc; Boże drogi, jak ona wygląda; O co tu chodzi? Skąd te zachwyty? Ta pani potrzebuje pomocy - pisali.
Warto dodać, że jakiś czas temu Julia wyznała, ile kalorii dziennie spożywa. Podkreślała też, że "daleko jej do anoreksji".
Jedząc codziennie minimum 2-3k kcal, daleko mi do anoreksji. Dziękuję za troskę - pisała.