Ksiądz-nacjonalista nazwał Ostaszewską "załganą Niemką i kacapką". Maja odpowiada: "OBELGI I CHAMSTWO. Jestem za delegalizacją ONR!"

"Nie mogę się z tym pogodzić, że w naszym kraju legalnie, środkiem miasta, maszerują ludzie z transparentami, które nawołują do nienawiści, są jawnie rasistowskie i faszyzujące".

Były ksiądz, Jacek Międlar, to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci związanych z kościołem w Polsce. Niedawno zwyzywał Maję Ostaszewską od "Niemek i kacapek". Aktorka skomentowała jego słowa. Szczerze przyznała, że jest poruszona skrajną ksenofobią i rosnącymi w siłę ruchami nacjonalistycznymi. Jak reaguje na tego typu wyzwiska i czy w związku z podobnymi atakami przestanie się angażować społecznie?

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą