Sandra Kubicka odpala się na doniesienia, jakoby ŁĄCZYŁO JĄ COŚ Z... Mikołajem Roznerskim: "Są jakieś GRANICE ABSURDU"
Sandra Kubicka niedawno wzięła udział w odcinku specjalnym "The Floor", którego prowadzącym jest Mikołaj Roznerski. W sieci gruchnęły wieści, jakoby tych dwoje "bardzo się polubiło". Wieści w końcu dotarły i do samej Kubickiej, która jest nimi ponoć równie zaskoczona, jak Wy.
Na początku marca TVN wyemitował specjalny odcinek programu "The Floor", którego prowadzącym jest Mikołaj Roznerski. Tym razem w teleturnieju o zgadywaniu na czas sprawdziły się osoby kojarzone w sieci, w tym Sandra Kubicka. Wkrótce w sieci pojawiły się plotki, jakoby "bardzo się polubili" na planie.
Kubicka drwi z doniesień, że "bardzo się polubiła" z Roznerskim
Sprawę podłapało "Życie na Gorąco", na którego łamach pojawiły się teraz doniesienia, jakoby Sandra i Mikołaj spotkali się także poza planem. Co więcej, mieli się razem udać do Rzymu, a zdradził ich ponoć "charakterystyczny sweter".
Zobacz także: Eksdziewczyna Barona osłodziła jego (prawie) eksżonie trudy rozwodu i wysłała jej perfumy... Fajna koleżanka?
W krótkiej reakcji na InstaStories Sandra odniosła się właśnie do tych doniesień i stawia sprawę jasno: ze wszystkich rzeczy, które się nie wydarzyły, ta podobno nie wydarzyła się najbardziej.
Pamiętacie, jak pytałam was, czy jest jakaś afera wokół mnie, bo mi statystyki na Stories po prostu szaleją? No to ja już się dowiedziałam, o co chodzi. Tak naprawdę dzięki jednej z was. Dawno nie wchodziłam w internet i uważam, że są jakieś granice absurdu. Jeden głupi portal, jakaś gazeta plotkarska wrobiła mnie już w romans z Mikołajem Roznerskim. I taką historię wymyślili, że ja jestem w szoku. My z Mikołajem, poza tym, co widzieliście w odcinku, to ja nie wiem, czy my nawet dwa słowa wymieniliśmy.
Sandra idzie nawet o krok dalej, bo nie ma pojęcia, o jaki sweter chodzi. To faktycznie utrudnia sprawę, bo to przecież ten sweter miał ich rzekomo "wydać". Nieśmiało zasugerowała, że tajemniczemu informatorowi być może pomyliły się Sandry.
Powiem wam, że mi słów brakuje, bo ja nigdy nie byłam wmieszana w coś takiego. Znaczy wiem, że piszą o mnie przeróżne historie, wymyślają, ale nie do takiego stopnia absurdu. W ogóle, o jakim swetrze oni mówią? Ja się zastanawiałam, czy oni konta może pomylili, bo ja nie przypominam sobie, żebym wrzucała jakiś sweter. No nie, nie byłam w Rzymie z Mikołajem. Serio, niefajne takie są zagrania, bo możecie zrobić komuś krzywdę takimi głupotami, wypisując, że do jakichś spotkań dochodzi. Kto wam takie informacje w ogóle daje? Może wy naprawdę pomyliście Sandry, nie wiem.