Zenon Laskowik goszcząc w programie _**Orłoś kontra**_ przyznał, że jego mocną stroną nigdy nie było opowiadanie dowcipów. Kabareciarz bardziej odnajduje się w pisaniu fraszek. W rozmowie z Rafałem Rutkowskim zdradził, że gdyby lepiej opowiadał kawały, mógłby poprowadzić Familiadę.
Laskowik: "Gdybym umiał opowiadać kawały, to prowadziłbym "Familiadę""
Sprawdziłby się zamiast Karola Strasburgera?