Skolim, czyli Konrad Skolimowski, w showbiznesie przeszedł długą drogę. Od występów w popularnych serialach ("Barwy szczęścia") i na galach freak fightowych, gdzie bił się z Jasiem Kapelą i Emilianem "Księciunio" Bayerem, dotarł do miejsca, w którym jest teraz - czyli na tron należny jednemu z najpopularniejszych polskich muzyków.
Skolim obwołał się "królem latino", a jego discopolowe piosenki są hitami każdej imprezy. Niedawno gwiazdor pobił rekord Sławomira - jego piosenka "Wyglądasz idealnie" przebiła barierę 269 mln wyświetleń i tym samym stała się najczęściej wyświetlanym polskim utworem.
Skolimowi można zarzucić to i owo - od wulgarnego rantu na zawodowych artystów, "lekki" stosunek do prowadzenia auta pod wpływem alkoholu czy bronienie jego gitarzysty Luxona po serii obrzydliwych, uprzedmiotawiających kobiety tiktoków. Na pewno jednak nie można odmówić mu pracowitości - discopolowiec w lipcu zagra ponad 60 koncertów (gwoli przypomnienia: lipiec ma 31 dni). Tempo jego pracy rodzi mnóstwo pytań, w tym również to najważniejsze: czy celebryta występuje na żywo? Skolim w programie Daniela Nawrockiego "Pasmo" uznał, że najwyższy czas uciąć plotki o tym, jakoby śpiewał z playbacku i zaprezentował, jak brzmi bez podkładu.
Doda jak taran WJEŻDŻA w Skolima. "Jakiś przedsiębiorca OD KIEŁBASY" (WIDEO)
Skolim śpiewa a cappella "Dziewczyno piękna"
Gwiazdor właściwie przez całą swoją karierę mierzy się z oskarżeniami o playback, czemu wielokrotnie i gorąco zaprzeczał. Po Sylwestrze 2024 w wywiadzie dla Show News Skolim mocno odpalił się na pytanie, dlaczego ludzie zarzucają mu śpiewanie z podkładem.
Nie wiem, bo są idiotami, albo... (...) Zawsze się jakaś k**wa do czegoś doczepi, ja na to nie mam żadnego wpływu. Najpiękniejszych słów będę używał, najcudowniejszych i zawsze się z szacunkiem do każdego wypowiadam, natomiast zawsze znajdzie się ktoś, komu coś nie pasuje. Mogę tylko takiej osobie życzyć zdrowia i szczęścia, żeby się skupiała na piękniejszych chwilach życia.
W programie "Pasmo" Daniela Nawrockiego Skolim dostał szansę, aby raz na zawsze zakończyć te pomówienia. W pewnym momencie prowadzący zaproponował gwiazdorowi, żeby wystąpił teraz, przed wszystkimi, bez podkładu muzycznego. Celebryta przystał na to i wybrał utwór "Dziewczyno piękna", którego fragment zaśpiewał a cappella.
I co sądzicie? Zamknął usta hejterom?