Żulczyk ODPALIŁ SIĘ na Stanowskiego, który zaprosił Kapelę do dyskusji o wsparciu socjalnym artystów: "Przypinanie dotowaniu kultury gęby pojedynczego prowokatora"
Rządowy projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów wywołuje ogromne emocje. Oliwy do ognia dolała wizyta Jasia Kapeli w porannym programie Kanału Zero. Rozmowa o systemowym wsparciu twórców szybko przerodziła się w medialną lawinę, w którą zaangażowali się Jakub Żulczyk oraz Krzysztof Stanowski.
Jaś Kapela stał się jedną z najgłośniejszych twarzy dyskusji o rządowym projekcie ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów, choć sam przyznaje, że bezpośrednio na nim nie skorzysta, ponieważ większość jego dochodów nie pochodzi z działalności artystycznej. Goszcząc w porannym programie Kanału Zero, kontrowersyjny poeta i aktywista bronił jednak założeń projektu, powołując się na trudną sytuację finansową wielu twórców i brak ubezpieczenia zdrowotnego w środowisku.
Jestem jedną z nielicznych osób w tym kraju, które mają odwagę głosić, że potrzebujemy wspierać artystów. (...) Pani na kasie zarabia po roku pracy więcej niż ja po 15 latach w wydawnictwie Krytyki Politycznej. Dostaję tam niecałe 5 tys. na rękę. To rozwiązanie dla osób, które zarabiają bardzo mało
Te gwiazdy zmieniły swoje imiona lub nazwiska: Rodowicz, Gessler, Karpiel-Bułecka
Jaś Kapela w Kanale Zero. Tymi wypowiedziami raczej nie poprawi sytuacji artystów
Gospodarz formatu, Jacek Prusinowski, punktował mechanizmy programu, pytając Kapelę, dlaczego przedstawiciele innych zawodów, na przykład górnicy czy fryzjerki, mieliby zrzucać się na pensje poetów. W tym momencie aktywista posłużył się mocnym porównaniem i odwołał do idei solidaryzmu społecznego.
A dlaczego istnieje służba zdrowia, wojsko? Ktoś wymyślił coś takiego jak solidaryzm społeczny. Państwo jest wspólnotą i w ramach państwa powinniśmy się wspierać. Zastanawiam się, dlaczego ta przykładowa kasjerka zarabia więcej niż ja po 15 latach pracy intelektualnej?
Gdy prowadzący zripostował, że być może praca Kapeli nie jest po prostu odpowiednio wyceniana przez społeczeństwo i wolny rynek, gość Kanału Zero podzielił się refleksją na temat nierównej sytuacji artystów w Polsce.
Polacy nie szanują artystów. (...) Żyjemy w systemie wielkich nierówności. Są tacy artyści, którzy wypełniają stadiony, ale i tacy, którzy ledwo wiążą koniec z końcem. Znam mnóstwo artystów lepszych od Maty czy Sanah, a nie wiążą koniec z końcem. Powinniśmy ich kopnąć w du*ę, bo ich twórczość nie broni się na rynku?
Jaś Kapela dostał stypendium literackie od ministerstwa
Warto dodać, że w tle dyskusji pojawił się też wątek rocznego stypendium literackiego w wysokości 60 tysięcy złotych brutto, które Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało Kapeli na napisanie piosenek do musicalu o historii zakazu aborcji w Polsce.
Od dwóch miesięcy toczy się imba, że ja 60 tysięcy dostałem. No, wielkie pieniądze, ławka w parku tyle kosztuje
Oburzony Jakub Żulczyk zwrócił się do Krzysztofa Stanowskiego
Występ Kapeli wywołał natychmiastową reakcję w środowisku literackim. Pisarz Jakub Żulczyk opublikował na platformie X mocny wpis, w którym zarzucił twórcom Kanału Zero celowe manipulowanie nastrojami społecznymi poprzez robienie z kontrowersyjnego aktywisty reprezentanta całej polskiej kultury.
Dlaczego uparcie robicie z Kapeli twarz polskiej kultury i wmawiacie ludziom, że jest jedynym artystą w Polsce, który korzysta z dotacji ministerialnych? Państwo wspiera tysiące wartościowych inicjatyw, spektakli, wystaw, publikacji, filmów. Dyskusja o zasadności danych rozwiązań prawnych to jedno. Uparte dyskredytowanie całego środowiska i samej idei dotowania kultury przez państwo przez przypinanie mu gęby pojedynczego prowokatora to drugie. Mógłbym wypisać tu dziesiątki nazwisk ludzi, którzy stworzyli świetne filmy, książki, komiksy. Ale oni nie walczą we freakfightach. Wystarczy rzucania nas na żer opinii publicznej.
Krzysztof Stanowski odbił piłeczkę
Na ten zarzut błyskawicznie zareagował założyciel Kanału Zero, Krzysztof Stanowski. Dziennikarz odciął się od traktowania Kapeli jako twórcy, przerzucając odpowiedzialność na decyzje podejmowane przez Ministerstwo Kultury.
Osobiście w ogóle nie traktuję Jasia Kapeli jako przedstawiciela środowiska kultury, niemniej jest on przedstawicielem toksycznej narośli na środowisku kultury, którą to narośl nasza klasa polityczna - także w osobie ministra - dokarmia i broni. To ministerstwo i jego resort sprawiły, że Kapela jest uczestnikiem tej debaty. I to do nich możesz mieć o to pretensje.Nikt nie walczy z kulturą w Kanale Zero, walka idzie z marnotrawieniem lub wręcz wyprowadzaniem środków z budżetu pod przykryką kultury. Nie krytykujemy wspierania wartościowych inicjatyw - wytykamy zwykłe złodziejstwo (...). Sam powinieneś walczyć z podpinaniem się pod kulturę tylko w celu drenażu państwowej kasy, bo to jest to, co w pierwszej kolejności szkodzi artystom.
Debata nie skończyła się na jednym wpisie. Jakub Żulczyk wszedł w dalszą polemikę ze Stanowskim, zwracając uwagę na długofalowe skutki takiej narracji i niebezpieczeństwo całkowitego urynkowienia kultury, które mogłoby zniszczyć mniej komercyjnych twórców.
Tylko naprawdę, Krzysiek, nie widzisz, jaki jest efekt tej narracji i wpychania widzom Kapeli do gardeł? Nie czytasz komentarzy, nie widzisz, że wśród oglądających cię milionów ludzi wychodzimy na bezwartościowych darmozjadów? Naprawdę ludzie nie czytają twojego spinu tak, że każda złotówka na kulturę z budżetu jest złodziejstwem? Nie myślisz tak? Co właściwie myślisz? Że kultura powinna być w pełni urynkowiona? Spoko, ja to przetrwam, ale ja nie chcę, by jedynymi pisarzami byli Żulczyk z Bondą i Mrozem. I fajnie, że łaskawie wykluczasz z tego konkurs Chopinowski. Na pewno Chopin jest Ci bardzo wdzięczny.
Zamiast merytorycznej rozmowy o tym, jak mądrze i transparentnie wspierać twórców tworzących fundamenty narodowej tożsamości, uwaga opinii publicznej po raz kolejny została przekierowana na medialnego prowokatora. Ostatecznie tracą na tym wszyscy - zarówno podatnicy, którzy słusznie żądają rozliczania każdej publicznej złotówki, jak i kultura, która bez mądrego mecenatu państwa zostanie całkowicie skazana na dyktat bezwzględnego wolnego rynku.