Polska coraz więcej znaczy na międzynarodowej arenie kulturalnej i nie da się ukryć - miło patrzy się na tę zmianę. Największe gwiazdy regularnie wpadają do nas na koncerty i coraz rzadziej pomijają nas na trasach, nasz kraj zaczyna być również doceniany jako piękny naturalny plan filmowy - o czym może świadczyć choćby ostatnia wizyta Henry'ego Cavilla czy kręcenie m.in. we Wrocławiu "Igrzysk śmierci: Ballady ptaków i węży", czyli prequelu hitowej dystopijnej trylogii. A pamiętacie, jak Charli XCX dwa lata temu w wakacje snuła się po Warszawie i dziennie zatrzymywała się na kawę w Coffee Desku? Albo jak pod koniec kwietnia Dua Lipa wbiła do stolicy na drinka i pierogi? Nie można oczywiście nie wspomnieć o wizycie Zendayi i Toma Hollanda, którzy właśnie w Polsce bawili się na koncercie Beyonce i śpiewali do siebie "Crazy in Love".
Śmiało można rzecz, że to Rihanna jest jedną z pierwszych gwiazd, które poznały się na Polsce. Piosenkarka jest trendsetterką z prawdziwego zdarzenia - już 13 lat temu byczyła się na plaży w Sopocie, korzystając z pięknej lipcowej pogody.
Zobacz: Wreszcie się udało: Angelika Mucha PODAŁA RĘKĘ Bieberowi. "Całe życie czekałam na ten moment"!
Angelika Mucha o zarobkach: "Mam swoje dwa mieszkania. Dobrze mi się żyje..."
Rihanna "pokonana" przez tłum polskich fanów na plaży w Sopocie
Stare czasy... Open'er Festival nazywał się wtedy Heineken Open’er Festival, trwał trzy, a nie cztery dni, lecz wciąż zbierał najgorętszy muzyczny line-up tamtych czasów. Co prawda Rihanna nie grała na lotnisku w Kosakowie w ramach eventu, lecz wystąpiła tam dla polskich fanów tuż po nim w ramach Diamonds World Tour.
Piosenkarka być może nie zdawała sobie sprawy, że jest w Polsce tak samo popularna, jak w innych częściach świata. Liczyła na spokojny wypoczynek na plaży i leżenie na leżaku, popijanie drinków z palemką, a może nawet moczenie stópek w Bałtyku, lecz jej relaks prędko został przerwany przez fanów żądnych zdjęć i autografów. Rihanna musiała szybko czmychać z plaży
Tak wygląda plażowy dzień w Polsce. Łapiąc jak najwięcej słońca, uwięziona jak jakieś p*eprzone zwierzę w klatce. Chciałam dzisiaj poplażować, ale to była porażka
Trochę niemiło... Szczególnie że wielu fanów wokalistki oficjalnie celebruje 8 lipca jako Dzień Rihanny Plażującej w Sopocie.
Też świętujecie?