Legendarna piosenkarka ZAGINĘŁA bez śladu po wyjściu z ośrodka opieki! "Boimy się najgorszego"

Przyjaciele i współpracownicy 82-letniej ikony muzyki psych-folk, Lindy Perhacs, wystosowali w mediach społecznościowych dramatyczny apel. Artystka od ośmiu miesięcy nie daje znaków życia. Sprawa ma wyjątkowo zagadkowe i niepokojące tło.

Legendarna piosenkarka ZAGINĘŁA bez śladuLegendarna piosenkarka ZAGINĘŁA bez śladu
Źródło zdjęć: © Instagram
Dymek

Jak donosi portal Page Six, bliscy i wieloletni współpracownicy Lindy Perhacs od dłuższego czasu bezskutecznie próbują nawiązać z nią jakikolwiek kontakt. Ostatnie oficjalne wieści o piosenkarce pochodzą sprzed ośmiu miesięcy, kiedy to została wypisana ze specjalistycznego ośrodka opieki w Kalifornii pod nadzorem swojego prawnego opiekuna. Od tamtego momentu nikt z jej otoczenia nie wie, co dzieje się z gwiazdą.


WIDEO
Natalia Kukulska o swoich wspomnieniach o Annie Jantar: "Mam poczucie, że to jest bardziej coś, co usłyszałam, niż pamiętam"


Tajemniczy opiekun i zablokowane telefony. Co się stało z Lindą?

Głos w sprawie zabrał wieloletni przyjaciel i współproducent ostatnich płyt piosenkarki, Fernando Perdomo. W opublikowanym na profilu artystki nagraniu wideo wyjaśnił, że Linda zmagała się z problemami z pamięcią i wymagała profesjonalnej opieki. Gdy spróbował się z nią skontaktować, by opowiedzieć o dedykowanym jej podcaście, dowiedział się, że kobieta opuściła placówkę.

Co najbardziej niepokojące, prawny opiekun Lindy (będący jej bliskim krewnym) całkowicie odciął się od znajomych gwiazdy.

Telefon jej opiekuna prawnego, z którym wcześniej mieliśmy stały kontakt, milczy. Nie odpowiada na żadne próby połączenia. Podejrzewam, że po prostu nas zablokował, co jest niezwykle dziwne. Musimy ją znaleźć – apeluje zaniepokojony Perdomo.

W rozmowie z Page Six Perdomo dodał jeszcze bardziej mrożący krew w żyłach szczegół: przyjaciele obawiają się, że placówka mogła odwieźć schorowaną 82-latkę w losowe miejsce i tam ją zostawić.

Boimy się najgorszego – wyznał muzyk, który zdecydował się na wynajęcie prywatnego detektywa.

Była menedżerka artystki, Laurel Stearns, złożyła oficjalne zgłoszenie o zaginięciu na policji w Los Angeles (LAPD) już na początku czerwca. Choć służby podjęły śledztwo, przyjaciele Lindy zderzyli się z urzędniczą ścianą.

Ze względu na kalifornijskie przepisy dotyczące prywatności, policja nie może przekazać żadnych informacji o losie i miejscu pobytu seniorki osobom, które nie są jej bezpośrednią rodziną lub nie posiadają pełnomocnictwa medycznego.

W sprawę zaangażowano już Adult Protective Services (amerykańskie służby ochrony dorosłych), jednak czas ucieka, a fani i przyjaciele piosenkarki odchodzą od zmysłów, publikując w sieci apele o pomoc w ustaleniu miejsca pobytu gwiazdy.

Kariera jak z filmu

Linda Perhacs zapisała się w historii muzyki w niezwykły sposób. W 1970 roku wydała album Parallelograms, który początkowo przeszedł bez echa, a załamana artystka porzuciła scenę i przez dekady pracowała jako... higienistka stomatologiczna. Dopiero na początku XXI wieku jej psychodeliczno-folkowy album zyskał status kultowego, a zachwyty nad nim wyrażali m.in. członkowie duetu Daft Punk czy raper Nas. To skłoniło Lindę do wielkiego powrotu i wydania kolejnych płyt w 2014 i 2017 roku. W tym roku pochodząca z Kalifornii artystka skończy 83 lata.

Linda Perhacs
Linda Perhacs © Getty Images
Linda Perhacs
Linda Perhacs © Instagram
Linda Perhacs
Linda Perhacs © Getty Images
Linda Perhacs
Linda Perhacs © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą