Aniela Woźniakowska, znana w sieci jako Lil Masti, niedawno przeprowadziła się wraz z ukochanym i dwójką dzieci do Dubaju. Jeszcze przed przeprowadzką wychwalała to miejsce i wygląda na to, że nie zmieniła zdania. Teraz przybyła na YouTube z kolejną laurką dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
WIDEORafał Brzozowski jako Zbigniew Wodecki podczas ramówki Polsatu
Lil Masti gloryfikuje życie w Dubaju
Lil Masti wraz z ukochanym zorganizowała Q&A, które opublikowali w formie godzinnego filmu w serwisie YouTube. Jak nietrudno się domyślić, nie zabrakło pytań dotyczących życia w Dubaju. Aniela stwierdziła, że nie czuje się w Polsce bezpiecznie i wspomniała o akcji aktywistów, którzy oblali sztucznymi fekaliami dom Andziaks.
Ludzie się podśmiechują z Dubaju, że "ooo mówiłaś, że tutaj jest takie bezpieczeństwo". A przepraszam, a jakie jest bezpieczeństwo w Polsce, jak mi ludzie przychodzą pod dom i oblewają sztucznym g*wnem? Wy mówicie mi o jakimś bezpieczeństwie w Polsce? Jak mam się tam czuć bezpieczna, jak bezkarnie, bez żadnych konsekwencji, ludzie przychodzą i takie rzeczy robią i jeszcze głupio tłumaczą, podpisują to pod jakąś społeczną akcję ekologiczną. (...) Tutaj za taki wandalizm jest od razu więzienie - stwierdziła.
W tej samej wypowiedzi Aniela postanowiła namalować Dubajowi laurkę i podkreślała, że czuje się tam bezpiecznie, bo ludzie ponoszą konsekwencje, jeśli naruszają prawo.
Tu jest bezpieczeństwo. Tu są zasady. Tu się wszyscy stosują do tych zasad, bo tutaj się ponosi konsekwencje i są ostre, mocne reguły. Nie wyrzucisz peta na ziemię, bo zaraz dostaniesz mandat 500 zł. Nie przekroczysz prędkości, bo zaraz dostaniesz mandat 1000 zł - kontynuowała.
Jej ukochany zgodził się z wypowiedzią Anieli i dodał, że jego zdaniem "Dla ludzi, którzy chcą funkcjonować uczciwie, to jest bardzo dobre miejsce do życia".
Lil Masti zaczęła się "uleczać z polskich cech"
Mieszkająca od 1,5 miesiąca w Dubaju Lil Masti perorowała także o różnicach w mentalności. Stwierdziła między innymi, że te kilka tygodni życia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wystarczyło, żeby zaczęła się wyzbywać polskich cech.
To już wystarczyło, żebym ja odczuła i zaczęła uleczać się z takich polskich cech, których w sobie nie lubię. Czego nie lubię? Uważam, że polska mentalność ma w sobie coś takiego, że gloryfikuje skromność, gloryfikuje uczciwość taką, zalęknienie. A tutaj my się przeprowadziliśmy i ja czuję, że ja to z siebie zdjęłam i nie chcę do tego wracać. Dla mnie to są cechy, które wstrzymują rozwój człowieka i budowanie siebie, swojego mindsetu - stwierdziła.
Równocześnie Lil Masti przyznała, że Polacy mają też dużo "fajnych cech" i wspomniała chociażby o tym, że rodacy potrafią się jednoczyć. Z kolei jej ukochany zdradził także, że już wcześniej "poczynili pewne ruchy, żeby być obywatelami świata" i mają także rezydencję w innym kraju, o czym nie chciał mówić ze szczegółami.
Warto wspomnieć, że Dubaj zmaga się ze skutkami konfliktu na Bliskim Wschodzie. W marcu doszło tam do ataków z użyciem dronów. Władze metropolii próbują jednak podtrzymać wizerunek bezpiecznej przystani dla turystów oraz inwestorów, a żeby to osiągnąć, wprowadzono chociażby zakaz publikowania materiałów ukazujących zniszczenia. Za jego złamanie grozi kara grzywny, a w niektórych przypadkach nawet pozbawienia wolności.
Nie przeszkadza jej niestabilna sytuacja geopolityczna?
Zobacz także: Spocona Lil Masti zachwyca się upałami w Dubaju: "Lubię to uczucie. Jak KIEŁBASKA się wypalę i zrobię formę życia"